Hamilton jest znany ze swój słabości do motocykli. Dość często po padoku F1 porusza się właśnie na jednośladzie. Niedawno powstała nawet specjalna wersja MV Agusty – Dragster RR LH44 dedykowana temu kierowcy.
Tym razem Lewis postanowił iść o krok dalej. Stwierdził nawet, że wyścigi MotoGP są bardziej pasjonujące niż Formuły. Ciekawe co na to sponsorzy? Poza tym Hamilton sam chętnie zasiadłby za kierownicą jednego z takich motocykli. Czy tak się stanie? Raczej nie liczcie na popisy kierowcy F1 na maszynie klasy GP. Mercedes oraz sam Team Hamiltona na to nie pozwolą.
Poza zdradzeniem dziennikarzom swoich marzeń o prowadzeniu motocykla z Grand Prix Lewis stwierdził, że bardzo chętnie zobaczyłby jak w tym roku Valentino Rossi po raz kolejny zdobywa mistrzostwo.
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…
World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako największa i najbardziej wyjątkowa edycja tego…