Hamilton jest znany ze swój słabości do motocykli. Dość często po padoku F1 porusza się właśnie na jednośladzie. Niedawno powstała nawet specjalna wersja MV Agusty – Dragster RR LH44 dedykowana temu kierowcy.
Tym razem Lewis postanowił iść o krok dalej. Stwierdził nawet, że wyścigi MotoGP są bardziej pasjonujące niż Formuły. Ciekawe co na to sponsorzy? Poza tym Hamilton sam chętnie zasiadłby za kierownicą jednego z takich motocykli. Czy tak się stanie? Raczej nie liczcie na popisy kierowcy F1 na maszynie klasy GP. Mercedes oraz sam Team Hamiltona na to nie pozwolą.
Poza zdradzeniem dziennikarzom swoich marzeń o prowadzeniu motocykla z Grand Prix Lewis stwierdził, że bardzo chętnie zobaczyłby jak w tym roku Valentino Rossi po raz kolejny zdobywa mistrzostwo.
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…
W weekend 23–24 maja Kartodrom Bydgoszcz zamienia się w arenę widowiskowej walki o punkty w…
Milan Pawelec rozpoczyna w ten weekend obronę tytułu motocyklowego mistrza Europy klasy Moto2. Pierwsza runda…