Hamilton jest znany ze swój słabości do motocykli. Dość często po padoku F1 porusza się właśnie na jednośladzie. Niedawno powstała nawet specjalna wersja MV Agusty – Dragster RR LH44 dedykowana temu kierowcy.
Tym razem Lewis postanowił iść o krok dalej. Stwierdził nawet, że wyścigi MotoGP są bardziej pasjonujące niż Formuły. Ciekawe co na to sponsorzy? Poza tym Hamilton sam chętnie zasiadłby za kierownicą jednego z takich motocykli. Czy tak się stanie? Raczej nie liczcie na popisy kierowcy F1 na maszynie klasy GP. Mercedes oraz sam Team Hamiltona na to nie pozwolą.
Poza zdradzeniem dziennikarzom swoich marzeń o prowadzeniu motocykla z Grand Prix Lewis stwierdził, że bardzo chętnie zobaczyłby jak w tym roku Valentino Rossi po raz kolejny zdobywa mistrzostwo.
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…