Hołek jeździ TMAX-em najnowszej generacji, modelem 2012. Jego Yamaha jest wyposażona w większy silnik o pojemności 530 cm3 i układ przeniesienia napędu z zastosowaniem pasa transmisyjnego.
Jak na skuter z motocyklowym DNA przystało, jazda TMAX-em bardzo przypomina prowadzenie motocykla. Pojazd zapewnia duży moment obrotowy przy ruszaniu, imponująco przyspiesza, ma bardzo wydajne hamulce z systemem ABS i składa się w zakrętach niczym motocykl sportowy. Jednocześnie zachowuje wszystkie zalety klasycznego skutera, takie jak wygodna pozycja kierowcy i pasażera, dobra osłona czy duży schowek pod kanapą.
– W tym roku jeżdżę już kolejną generacją Yamahy TMAX – mówi Krzysztof Hołowczyc – i uważam, że jest to zdecydowanie najszybszy i najwygodniejszy środek transportu w zatłoczonym mieście. Dzięki temu skuterowi nie stoję w korkach, nie muszę szukać wolnej przestrzeni do parkowania, a dojazd w dowolne miejsce na terenie Olsztyna zajmuje mi kilkanaście minut.
Każdy, kto choć raz spróbował turystyki motocyklowej, wie, że jazda wokół komina i całodniowa trasa…
Podczas targów EICMA 2025 marka Norton zaprezentowała nowe motocykle, z którymi zamierza wrócić na rynek.…
Producent motocykli Harley-Davidson poinformował, że zamierza wrócić z produkcją silników Revolution Max do Stanów Zjednoczonych.…
Motocykle adventure cieszą się ogromną popularnością na całym świecie, w tym również w Polsce. Od…
Jednym z argumentów, które przemawiają do klientów kupujących chińskie motocykle, jest oczywiście ich cena. Wiele…
Rząd zaczął wdrażać przepisy, które znacząco ułatwią rejestrację pojazdów. Na pierwszy ogień poszła kwestia tablic…