Ile razy jadąc motocyklem dawaliście znać innym o czającym się gdzieś za krzakiem patrolu policyjnym? Zapewne nie raz. Policjanci w końcu się wkurzyli, odkopali odpowiedni paragraf i zaczęli karać. Chodzi dokładnie o przepis o nadużywaniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, za co grozi 200 zł mandatów.
Policja tłumaczy, że kierowcy mogą się ostrzegać chociażby o niebezpieczeństwie na drodze, kolizji czy innych okolicznościach, ale o kontroli drogowej już nie. Jak podkreślają funkcjonariusze wyrywkowe kontrole na drodze nie są po to by uprzykrzyć życie kierowcom, ale wyłapać tych łamiących przepisy czy jadących na podwójnym gazie.
Oczywiście rozumiemy argumentację, chociaż jak patrol stoi w szczerym polu tuż za bezsensownym ograniczeniem prędkości do 50 km/h to krew nas, jako kierowców, zalewa. Policja zapowiada, że w tym roku częściej będzie przeprowadzać tego typu akcje i wlepiać mandaty po 200 zł.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…