Włoskie motocykle oprócz tego, że są piękne, są także odpowiednio drogie. Chociaż cena podstawowego Stelvio (56 500 zł) przy Multistradzie w wersji dla ubogich (84 500 zł) i tak prezentuje się dosyć skromnie.
Ale Motocyklowe SUV-y – bo przecież terenowymi tych pojazdów nijak nazwać się nie da, to przecież ostatnio najmodniejsza kategoria jednośladów, więc nie dziwmy się, że i producenci odrobinę szaleją z cenami.
Zarówno Multistrada, jak i Stelvio pretendują do kategorii motocykli wyprawowych, chociaż ich konstrukcja i przeznaczenie są znacząco różne.
Klasyczne desmo w układzie L zastosowane przez Ducati, bardziej nadaje się do wykorzystania w maszynach sportowych niż wyprawowych. Z kolei poprzeczne V użyte w Moto Guzzi ociera się o dolną granicę przyzwoitości osiągów w tej kategorii motocykli.
Zestawy przycisków w obu motocyklach wydają się podobne i mało skomplikowane. O ile w przypadku Moto Guzzi jest to zgodne z prawdą i wszystko działa jak w każdym normalnym motocyklu, to w Ducati sprawa nie jest już taka prosta. Ukryty pod czerwoną klapką guzik raz robi za włącznik startera, a raz za sterowanie podgrzewanymi manetkami. I takich kwiatków jest więcej. Bez instrukcji nawet nie odpalisz maszyny.
Cały artykuł w numerze 9/2012 Świata Motocykli. Można go zamówić na stronie: kulturalnysklep.pl/SM/premi/swiat-motocykli.html.
Chociaż napięcie geopolityczne na Bliskim Wschodzie coraz bardziej rośnie, do startu rundy MotoGP w Katarze…
Już 3 listopada rozpoczynają się najważniejsze targi motocyklowe na świecie - EICMA 2026. Choć w ciągu roku…
Alex Marquez okazał się minimalnie lepszy od swojego starszego brata Marca Marqueza w walce o…
Z poprzedniego artykułu znamy wyniki Wielkiego Testu 125 w kategorii skuterów. Gdy przyglądaliśmy się tabeli…
Nowy Monster Dark jest utrzymany w całkowicie czarnej kolorystyce i powstał z myślą o tych,…
Suzuki powoli zaczęło kusić nas nowymi motocyklami. Choć zdjęcia zamieszczone w mediach społecznościowych nie zdradzają zbyt…