Podpisanie umowy to dla koncernu Michelin strzał w dziesiątkę. Producent bowiem dzięki trudnym i żmudnym pracom nad oponami sportowymi może rozwijać technologie, które w późniejszym czasie mogą zostać przeniesione do użytku cywilnego. Co więcej, dzięki staraniom firmy wszystkie motocykle wyścigowe posiadają 17-calowe koła. Znacząco ułatwia to przeniesienie zaawansowanych technologii z toru na zwykłe drogi.
W sezonie 2016 Michelin zastąpił markę Bridgestone w zakresie dostaw opon do cyklu MotoGP. Według zapewnień Dorny, francuski producent zasila MotoGP w najlepsze opony, które przede wszystkim wyrównują rywalizację sportową.
Dla przypomnienia dodamy, że w sezonie 2016 aż 9 różnych zawodników stanęło na najwyższym miejscu podium. Dzięki tak dużej rotacji zawody są po prostu ciekawsze!
Dużym atutem francuskiego producenta jest bardzo dobry kontakt z teamami, biorącymi udział w klasie królewskiej oraz zarządem Moto GP. Dzięki dobrej współpracy obu stron, rozszerzono ilość opon tylnej osi z dwóch do trzech.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…