Po tym, jak w czwartek ogłosił, że po sezonie 2021 kończy karierę – Valentino Rossi był chyba najczęściej wspominanym sportowcem w social mediach. Dziewięciokrotnemu mistrzowi świata podziękować, a także pogratulować kariery, chcieli nie tylko byli o obecni rywale z torów Grand Prix. Wiadomości do Doktora przesyłali przedstawiciele świata sportu, a także miliony kibiców.
Dość powiedzieć, że ogłoszenie decyzji było jednak dość niespodziewane, bo informację o konferencji prasowej podano tylko kilka godzin przed jej rozpoczęciem. Co ciekawe, nie było wiadomo, co powie Włoch: zakończy karierę, czy postanowi jeździć w sezonie 2022 w swoim zespole Aramco VR46. Jak sam wspominał, o decyzji nie mówił nikomu – nawet swojej mamie rzucił informację w ostatniej chwili przed wyjazdem do Austrii.
„Szczerze mówiąc, nie powiedziałem o decyzji nikomu z Akademii VR46. Wielokrotnie rozmawialiśmy o mojej przyszłości, chłopacy namawiali mnie na kontynuowanie ścigania. Ale kiedy zdecydowałem się zakończyć karierę, nie powiedziałem nikomu, nawet mojemu bratu Luce. Wiem, że po prostu byłoby im trudno” – przyznawał Doktor.
O tym, że Rossi był jednym z jego największych rywali pisał Casey Stoner. Australijczyk dodawał, że „moje osiągnięcia mają większą wartość, bo ścigałem się przeciwko Tobie. Mieliśmy kilka ostrych pojedynków i wiele się od ciebie nauczyłem”.
Jorge Lorenzo pisał o końcu pewnej ery w MotoGP. “Na torze cała nasza czwórka była szybka, ale w kwestii charyzmy Vale jest na poziomie Jordana, Woodsa, Alego i Senny” – dodawał Hiszpan
Reagowali też rywale z toru, w tym obrońca tytułu mistrzowskiego Joan Mir. Hiszpan wspominał, że Rossi był dla niego „inspiracją i idolem. Jazda z tobą na torze była spełnieniem marzeń. Dzięki Vale!”.
Na uwagę zasługują słowa Johanna Zarco, który zauważał, że Rossi przerósł swoją dyscyplinę: „Trzeba podziękować Vale za to, co dał tej dyscyplinie. Całkowicie zmienił w latach 2000 sposób, w jaki zaczęto odbierać motocykle. Kiedy rozmawiasz z kimś, kto nic nie wie o motocyklach, to i tak wspomni o Valentino Rossi. To naprawdę coś znaczy”.
Fabio Quartararo mówił z kolei: „Brak mi słów… gratuluję wspaniałej kariery. Przez całe życie będę pamiętał pierwszy wyścig, w którym cię oglądałem, w Jerez w 2005 roku i jak motywowałeś mnie, by być tu, gdzie jestem dzisiaj. Miałem tę przyjemność, że przez trzy lata byłem z tobą na torze i razem świętowaliśmy moje zwycięstwo w Jerez”.
Alex Rins pisał natomiast o radości, jaką odczuwał, mogąc dzielić tor z Legendą. Jednocześnie dodawał, że powie swojemu synowi Lucasowi (który wkrótce się urodzi), że ścigał się z Doktorem!
Swoje zdjęcia jeszcze jako dzieci, które spotkały idola, wrzucali do social mediów chociażby Iker Lecuona czy Jorge Martin.
Wielu zwracało uwagę, że Marc Marquez nie zamieścił w social mediach żadnego wpisu o emeryturze Valentino. Warto jednak pamiętać, że panowie nie mają najlepszej relacji… Hiszpan jednak podczas spotkania z dziennikarzami odłożył na bok ich własne konflikty i zauważył, że MotoGP traci bardzo ważną część swojej historii.
„Spodziewałem się, że Rossi zdecyduje się na ściganie się w swoim zespole. Jak dla mnie, tracimy coś, tracimy część MotoGP, być może największą część MotoGP. Valentino zawsze ściągał na tory mnóstwo ludzi, zrobił wiele dobrych rzeczy na torach, jak i poza nimi” – mówił
„Wszyscy wiedzą, że nasze relacje nie są najlepsze, każdy ma swój sposób, ale nie mam problemu z tym, by docenić, że tracimy coś wielkiego w MotoGP. Szczęśliwie dla MotoGP, nadal będzie zaangażowany w tę serię, a jeśli przeanalizować jego 25-letnią karierę, to jest to coś specjalnego, unikalnego i legendarnego. Gratuluję mu jego kariery i życzę powodzenia w przyszłości!”.
Rossi znany jest z miłości do piłki nożnej, a jego ulubionym klubem jest Inter Mediolan. Podziękowania kierowali do niego nie tylko przedstawiciele Nerazzurrich, którzy wrzucili do sieci stare zdjęcie młodego Valentino z Ronaldo.
Swój wpis zadedykował Doktorowi też legendarny zdobywca mistrzostwa świata z 2006 roku Alessandro Del Piero, który pisał: „Drogi Vale, niełatwo jest fanowi Juventusu kibicować fanowi Interu, ale kibicowanie Tobie było łatwe! Gratulacje. Oglądanie Twoich wyścigów było prawdziwą przyjemnością. Teraz zaczynasz nowy wyścig – powodzenia!”.
Gratulowali mu też przedstawiciele Formuły 1, do której Doktor o mały włos nie przeniósł się po udanych testach w 2006 roku. „Valentino Rossi dał motorsportowi i fanom tak wiele, że jest prawdziwym bohaterem. Dziwnie będzie oglądać w przyszłym roku wyścigi i nie widzieć go na motocyklu, ale jego osiągnięcia są niesamowite i na zawsze pozostanie częścią historii. Powodzenia w przyszłości mój przyjacielu” – pisał obecny szef F1 Stefano Domenicali.
Pojawiły się wiadomości od zespołów Formuły 1, w tym od Ferrari, z którym przecież w 2006 roku Rossi testował nawet na Mugello. Obecni mistrzowie F1 – ekipa Mercedesa pisała z kolei, że „Świat wyścigów żegna jednego z największych w historii motorsportu”.
Nie zabrakło też wiadomości od kierowców F1, w tym od George’a Russella, Antonio Giovinazziego, Alexa Albona, Carlosa Sainza czy Daniela Ricciardo. Ten ostatni pisał: „Gdzie powinienem zacząć? Radość, szczęście, podekscytowanie, które wniosłeś do tak wielu domów i torów wyścigowych na całym świecie… być może nikt tego nie powtórzy, a przynajmniej nie za mojego życia. Życzę Ci najszczęśliwszej emerytury, ale wszyscy wiemy, że to nie oznacza życia bez dwóch kółek. Kiedy sezon się skończy, będę czekał na twoim ranczo. W imieniu prawie całego świata, Grazie! Gościu, jesteś pieprzoną legendą!”
To jednak dopiero początek całej masy wiadomości od innych sportowców, serii wyścigowych, klubów piłkarskich, a przede wszystkim – kibiców. Nam nie pozostaje nic innego, jak pogratulować Doktorowi jego wspaniałej kariery i po prostu cieszyć się jego ostatnimi występami na torze.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…