Marc Marquez był nieobecny w MotoGP od czasu złamania prawej ręki w lipcu ubiegłego roku! Podczas inauguracyjnego wyścigu sezonu 2020, Hiszpan upadł w samej końcówce rywalizacji. Złamaną kość prawej ręki szybko poskładano podczas operacji, a ośmiokrotny mistrz świata próbował wracać do ścigania zaledwie kilka dni później podczas GP Andaluzji. Po dwóch treningach wycofał się jednak z dalszej rywalizacji.
Co było potem – wszyscy wiedzą. Uszkodzenie tytanowej płytki scalającej kość podczas wypadku w domu (podczas otwierania okna). Ponowna operacja i problemy z gojeniem się złamania. Przedłużająca się rehabilitacja i brak postępów w rekonwalescencji. W końcu trzecia operacja już nie w Barcelonie, a w Madrycie. Wielotygodniowe leczenie antybiotykami i całkowity zakaz używania prawej ręki. Pojawiające się kolejne plotki o leczeniu Hiszpana.
W końcu jednak z obozu Marqueza docierały do nas coraz bardziej pokrzepiające wiadomości. W lutym Marc wrócił do treningów, stopniowo zwiększając obciążenie. Kiedy jednak w marcu lekarze dali mu zielone światło do ostrzejszego wycisku na siłowni, nie spodziewali się, jak zrozumie to Hiszpan. Momentalnie wznowił treningi najpierw na minimoto, a chwilę później testował już na Hondzie RC213V-S na torze w Barcelonie i Portugalii. I podobno był szybki…
Marc Marquez pierwszy raz na motocyklu od czasu kontuzji
Lekarze widząc jednak, co się dzieje i jakie może mieć to skutki, kazali Marquezowi zwolnić tempo treningów. A Marc, mając w pamięci szalony powrót w Jerez i późniejsze jego konsekwencje, zaufał lekarzom. Ci traktowali 28-latka jak każdego innego, normalnego pacjenta, a nie szalonego motocyklistę, który chce wrócić na dwa kółka jak najszybciej. Ich celem było bowiem wyleczenie urazu Marka, a nie pomaganie mu w zbyt szybkim powrocie do akcji.
„Mieli jaja, żeby mu to powiedzieć” – przyznała jedna osoba z otoczenia Hiszpana o tym, że lekarze po prostu potrafili powiedzieć mu „NIE, nie wystartujesz w Katarze”. Chociaż ośmiokrotny mistrz świata był nawet na prowizorycznej liście startowej GP Kataru, lekarze nie wyrazili zgody na rywalizację już na początku sezonu 2021.
Teraz jednak Marquez przeszedł kolejne badania lekarskie, które wykazały, że złamanie i infekcja w prawej ręce to już historia. Marc jest zdrowy i oficjalnie otrzymał zgodę na powrót do MotoGP! Lekarze zaznaczają jednocześnie, że #93 powinien być ostrożny…
„Jestem bardzo szczęśliwy!” – pisał Marquez na Twittere. „Wczoraj przeszedłem badania i lekarze dali mi zielone światło do powrotu do rywalizacji! To było trudnych dziewięć miesięcy, z momentami niepewności, wzlotami i upadkami. Ale teraz będę mógł znów robić to, co kocham! Do zobaczenia w przyszłym tygodniu w Portimao!”
Trzecia runda sezonu 2021 MotoGP – GP Portugalii odbędzie się już w dniach 16-18 kwietnia na torze w Portimao. Przed rokiem triumfował tam Miguel Oliveira, przed Jackiem Millerem i Franco Morbidellim.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…