Umówmy się, kiedy powiesz komukolwiek, żeby wyobraził sobie robota, chyba nikomu na myśl nie przyjdzie taki w kształcie kozy. Innego zdania byli jednak inżynierowie Kawasaki, którzy wraz z członkami Uniwersytetu Tokijskiego stworzyli ten niecodzienny projekt o nazwie Bex. Po raz pierwszy zaprezentowano go na Międzynarodowej Wystawie Robotów.
W teorii, Bex ma być następcą humanoida Kaleido. Już tamten robot nie grzeszył wyglądem, to jednak koza-robot zdecydowanie „przebija” tamten projekt. Cóż, nie od dziś wiadomo, że Japończycy mają najbardziej szalone pomysły na świecie. I gdy myślimy, że już niczym nas nie zaskoczą, to wtedy Kawasaki zaprezentowało robokozę (tudzież Kozasaki?).
Przy dłuższym zastanowieniu się, ten projekt naprawdę ma sens. Robokoza powstała bowiem w dobie pandemii i coraz większego zapotrzebowania na roboty, które mogłyby wspomóc ludzi w pracy. Bex jest w stanie udźwignąć ciężar nawet do 100 kilogramów, więc może znaleźć zastosowanie w fabrykach lub magazynach.
Warto też mieć na uwadze, że Kozasaki może być wykorzystywana w szlachetnym celu – pomagając pensjonariuszom w domach opieki lub pomagać na miejscach katastrof. Użycie robo-wersji kozy np. do wyciągania ludzi spod gruzów – może wcale nie być złym pomysłem.
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…
Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…
W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…
Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…
Jeżeli dobrze znasz branżę motocyklową, masz doświadczenie w marketingu i chcesz na dłużej związać się…
Nie da się opowiedzieć historii polskiego rapu bez Pezeta. Nie da się przedstawić Pezeta bez…