Umówmy się, kiedy powiesz komukolwiek, żeby wyobraził sobie robota, chyba nikomu na myśl nie przyjdzie taki w kształcie kozy. Innego zdania byli jednak inżynierowie Kawasaki, którzy wraz z członkami Uniwersytetu Tokijskiego stworzyli ten niecodzienny projekt o nazwie Bex. Po raz pierwszy zaprezentowano go na Międzynarodowej Wystawie Robotów.
W teorii, Bex ma być następcą humanoida Kaleido. Już tamten robot nie grzeszył wyglądem, to jednak koza-robot zdecydowanie „przebija” tamten projekt. Cóż, nie od dziś wiadomo, że Japończycy mają najbardziej szalone pomysły na świecie. I gdy myślimy, że już niczym nas nie zaskoczą, to wtedy Kawasaki zaprezentowało robokozę (tudzież Kozasaki?).
Przy dłuższym zastanowieniu się, ten projekt naprawdę ma sens. Robokoza powstała bowiem w dobie pandemii i coraz większego zapotrzebowania na roboty, które mogłyby wspomóc ludzi w pracy. Bex jest w stanie udźwignąć ciężar nawet do 100 kilogramów, więc może znaleźć zastosowanie w fabrykach lub magazynach.
Warto też mieć na uwadze, że Kozasaki może być wykorzystywana w szlachetnym celu – pomagając pensjonariuszom w domach opieki lub pomagać na miejscach katastrof. Użycie robo-wersji kozy np. do wyciągania ludzi spod gruzów – może wcale nie być złym pomysłem.
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…
World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako największa i najbardziej wyjątkowa edycja tego…