Kawasaki ER-5 (1997-2006). Solidnie, tanio i przyjemnie. Motocykl do 5 tysięcy

Pojemność 500 ccm zawsze miała pod górkę. W czasach, gdy w Polsce niepodzielnie rządziły motocykle dwusuwowe, sprzęty te wydawały się kosmicznie szybkie i piekielnie mocne – niestety były praktycznie niedostępne dla przeciętnego Kowalskiego. W końcu jednak uwolniono polski rynek i na drogach pojawiało się coraz więcej motocykli japońskich oraz europejskich o specyfikacji zupełnie innej niż nasze rodzime WSK. Wybór był tak duży, że szybko zapomnieliśmy o 500-tkach, traktując je raczej jako przystanek w drodze do motocykli o pojemnościach 600 ccm czy 1000 ccm. Wynikało to z prostej zależności: Polacy byli wygłodniali wypasionych i bardzo zaawansowanych technologicznie sprzętów, a skoro takie stały się dostępne, to czemu mielibyśmy ich nie kupować?

Ewolucja rynku motocyklowego

Mijały lata, rynek motocyklowy bez chwili wytchnienia ewoluował. W latach dziewięćdziesiątych i na przełomie lat dwutysięcznych branża motocyklowa należała do pasjonatów, ludzi którzy kochali jazdę na motocyklach. Wszystko zaczęło się zmieniać wraz z coraz lepszymi zarobkami Polaków.

Coraz większą grupę ludzi zaczynało być stać na motocykl, a posiadanie jednośladu nie było już tak wielkim wyrzeczeniem jak kilka, a może kilkanaście lat wcześniej. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że na motocyklach zaczęli jeździć ludzie bez pasji, bo byłoby to krzywdzące uogólnienie. Jednakże rynek się zmienił i cały czas zmienia. Na motocykle zaczęło wsiadać coraz więcej osób, które w jeździe widziały konkretny cel: dojazd do sklepu, dojazd do pracy, dojazd do miasta itd. I wiecie co? Bardzo mi to odpowiada, bo dzięki temu jazda motocyklami „środka” przestała być wstydem (o ile kiedykolwiek miała prawo być). Do łask wróciły sprzęty z mniejszymi silnikami, bo zwyczajnie lepiej sprawdzają się w cyklu miejskimi. Są tańsze, a pojemności oscylujące w granicach połowy litra w zupełności wystarczają nie tylko w pogoni „od świateł do świateł”, ale również w szeroko pojętej turystyce.

No to Kawasaki ER-5!

Pięćsetka z Akashi była nie tylko odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku na motocykle dla początkujących, ale przede wszystkim miała zagarnąć część rynku, który zdobyły modele konkurencji – Honda CB 500, jak i Suzuki GS 500 radziły sobie w latach 90-tych zaskakująco dobrze. Kawasaki nie mogło zostać w tyle. Chociaż swoją pięćsetkę zaprezentowało dopiero w roku 1997, to model szybko przyjął się na rynku, a niech potwierdzeniem tych słów będzie fakt, że z produkcji wycofano go dopiero w sezonie 2006.

Kawasaki ER-5 1997

Co ciekawe, Japończycy do ramy nowego nakeda wsadzili doskonale już znany silnik, który mogliśmy spotkać wcześniej w modelach GPZ 500, KLE 500 czy EN 500. Tak naprawdę Kawasaki dysponowało w tamtych latach szeroką flota motocykli o pojemności 500 ccm – brakowało tylko miejskiego nakeda. 

Dwucylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 498 ccm, zasilany był gaźnikiem paliwa (Keihin CVK-34 rozwijał moc na poziomie 50 KM przy 9 000 obr./min. Pozwalało to na rozbujanie jednośladu do 185 km/h, co było wynikiem zadowalającym. Przy tym model nie wykazywał ogromnego zapotrzebowania na paliwo – przy rozsądnej jeździe bez trudu mogliśmy zejść do 4 l/100 km. Musimy jednak pamiętać, że osoby, które lubiły mocno odkręcać gaz musiały do tej puli dołożyć jeszcze 2 litry, ale to przecież normalne. 

Modernizacje i modyfikacje

W trakcie blisko 10 lat produkcji, Japończycy wprowadzali do modelu ER-5 kolejne usprawnienia. Pierwsze pojawiło się w roku 1998. Był to wskaźnik poziomu paliwa, co w tamtych czasach raczej było domeną motocykli segmentu premium. Tutaj jego obecność zaskakiwała. Poza tym dodano klamki z możliwością regulacji oraz wzmocniono ramę pomocniczą.

W sezonie 2001, ER-5 przeszedł drobny lifting i od tego czasu mogliśmy go spotkać pod nazwą Twister, co było bezpośrednim nawiązaniem do modelu Zephyr. Jednakże największą zmianą były modyfikacje zawieszenia, modernizacja wadliwego zacisku hamulcowego oraz powiększenie zbiornika paliwa – teraz kocioł mógł pomieścić 17 litrów! W sezonie 2005 zmodyfikowano układ wydechowy i na tym poprzestano. Pięćsetkę produkowano do roku 2006, a po zakończeniu produkcji jego miejsce zajął model ER-6. Zmian nie było wiele, co sugeruje, że zarówno inżynierowie jak i użytkownicy nie dopatrzyli się w tym modelu większych niedoróbek i jest to znakomita informacja dla wszystkich, którzy poszukują używanego modelu Kawasaku ER-5

Obecnie ceny Kawasaki ER-5 stoją na bardzo przyzwoitym poziomie. Zakup tego motocykla nie powinien pochłonąć więcej niż 5 tys. zł. Utrzymanie również nie jest drogie. Tak naprawdę w sieci znajdziemy całą masę części zamiennych (nowych jak i używanych) w naprawdę przyzwoitych cenach. Wybór motocykli jest spory, a to potwierdza fakt, że Kawasaki zaproponowało światu sprzęt, który będzie doskonały rozwiązaniem dla początkujących motocyklistów.

 

KOMENTARZE
Tobiasz Kukieła

Człowiek - skrajność. Właściciel najbrzydszego motocykla w redakcji, ale i najładniejszej WSK-i. Autor cyklu „Dookoła komina”, gdzie rześko zwiedza krajowe trasy. Poza tym doświadczony podróżnik i emerytowany mechanik. Zjeździł kawał świata i widział naprawdę wiele, czasami twierdzi, że zbyt wiele!

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026