Z archiwum ŚM: Nie tylko Bieszczady. Numer 5/1995

Pamiętajmy, że marze­nia trzeba planować. Im więcej planów, tym praw­dopodobieństwo ich reali­zacji jest większe. Co się ty­czy zaś planowania kon­kretnej trasy, to wydaje mi się, że optymalnym dystan­sem dziennym, w trakcie kilkudniowej podróży, jest 200 km.

Cóż to jest?! – wykrzyk­nie „rasowy” ścigant. – „Ja ten dystans przejeżdżam w niecałą godzinę”. Może tak, może nie, ale my nie chcemy oglądać tylko „nitki szosy”, lecz przede wszyst­kim znajdujące się w tej okolicy rozliczne zabytki, którymi usiana jest Polska. Do tego celu nie jest potrzebny najszybszy na świecie motocykl, tylko po­jazd dowolnej marki, ale za to wygodny i dobrze do tra­sy przysposobiony. Chcemy również po dro­dze coś zjeść i wypić oraz spokojnie rozbić namiot przed zmierzchem. Przy ognisku i kiełbasce wypić „browarek” i pogawędzić o tym, cośmy widzieli z towa­rzyszącymi nam kumplami. Życząc wszystkim, a więc i sobie, aby to, co tu napisałem powyżej, zostało w tym sezonie zrealizowa­ne, chciałbym zapropono­wać ciekawą trasę waka­cyjną do zwiedzenia. W na­stępnych numerach „Świa­ta Motocykli” podamy projekty innych tras. Mój pro­jekt trasy zaczyna się w Warszawie, jako że „jez­dem leguralny warsia­wiak”. Ale jest to tylko pro­jekt i każdy może dopaso­wać sobie takie warianty, jakie są mu najwygodniej­sze. Na przykład miłośnicy rozmaitych zlotów motocy­klowych może coś po dro­dze sobie dobiorą akurat odbywającego się w zapro­ponowanym rejonie. 

Trasa ta liczy niecałe 2000 km. Można ją podda­wać rozmaitym modyfika­cjom w zależności od pogo­dy i nastrojów uczestników podróży. Wiedzie wspania­łymi krajobrazowo drogami wśród rozlicznych zabyt­ków przyrodniczych i his­torycznych. Zauważyliście zapewne, że raczej omija duże miasta, które wcale nie są przyjazne dla moto­cyklisty-turysty. Obładowa­ne motocykle nie mogą być przecież zostawiane byle gdzie bez dozoru, nato­miast wszelakie dyżury przy nich wymagają dodat­kowej organizacji czasu i środków od ich właścicieli. Ponieważ jest to tylko pro­pozycja, więc nie próbowa­łem nawet zamieścić w tym artykule dokładnych miejsc noclegów, posiłków itp. in­formacji. Ten rejon Polski obfituje w wiele miejsc, gdzie będziemy mogli po­stawić bezpiecznie namiot, czy ewentualnie wynająć domek kempingowy lub kwaterę prywatną. Jedynie pogody wyżej wymieniona trasa nie może nam zagwa­rantować. Wziąwszy jed­nak pod uwagę średnią tem­peraturę i zachmurzenie z ostatnich sezonów letnich nie pozostaje nam nic inne­go, jak tylko wyruszyć w drogę. 

Jeszcze raz zachęcam wszystkich turystów moto­cyklowych, aby chcieli się podzielić z nami swoimi propozycjami i planami na ten sezon motocyklowy. Za­chęcamy również do zgła­szania tras dwudniowych (sobotnio-niedzielnych). Najatrakcyjniejsze projekty postaramy się wydrukować.

Tym, którzy poważnie potraktują propozycję ob­jazdu opisanej trasy, suge­ruję wcześniej kupić mapy: Polska Mapa Campingów, Polska Mapa Zamków, Pol­ska Mapa Turystyczna oraz postarać się kupić (wypoży­czyć w PTTK) książkę „Du­chy polskie” Bogny Werni­chowskiej i Macieja Ko­złowskiego. Do tego można nabyć (najpewniej w Mu­zeum Twierdzy Przemyśl) – „Forty Rzymskie” Jana Ró­żańskiego oraz oczywiście wszelakie mapy i przewod­niki dotyczące regionów, które będziemy zwiedzać, tj., Bieszczadów, Beskidów, Gorców, Pienin itd. Mam głęboką nadzieję, że dzięki tym ciężarom amortyzatory w Waszych „stalowych ru­makach” nie siądą zbyt szybko. 

Krzyżtopór – w lochach zamku

Natomiast roman­tyczne opowieści o „białej damie” czy „czarnym rycerzu” przekazane wybrance serca (i równocześnie towa­rzyszce podróży) „w tych pięknych okolicznościach przyrody” znakomicie uła­twią Wam pewne, nazwij­my to „niecne” zamiary względem niej. Tylko w ra­zie czego nie powołujcie się na artykuł w „Świecie Mo­tocykli”, bo za skutki odpo­wiadacie już wy sami. I… do zobaczenia na szlaku. A pozdrówmy się podniesiona ręką albo „mrugnięciem” reflektora.

Kazimierz DOlny – widok z wieży zamkowej na zakole Wisły w stronę Janowca

I dzień 

Kozienice (Puszcza ,Ko­zienicka) – Radom (objazd) – Kielce- (objazd) – Chęciny (zamek) – Jaskinia Raj, Góra Św. Krzyż (zespół klasztorny) – Ujazd (zamek Krzyżtopór) – tutaj nocleg.

II dzień

Ujazd – Klimontów (ko­ściół/klasztor) – Sandomierz (zespół miejski) – Baranów Sandomierski (pałac renesansowy z muzeum siarki) – Mielec – po drodze zamecz­ki Rzemień, Przecław – Tar­nów – Melsztyn (zamek) -Dębno (zamek) – Wiśnicz Nowy (zamek) – nocleg.

III dzień

Do Wieliczki (kopalnia soli) – przez Dobczyce, Rab­kę, Nowy Targ – Czorsztyn i Niedzica (zamki) – Kro­ścienko (wycieczka na Trzy Korony) – przez Łącko -Stary Sącz – nocleg. 

Jezioro Solińskie – bieszczadzkie morze

IV dzień

Stary Sącz – przez Piw­niczną, Muszynę – Krynica (połazić po kurorcie, przepłukać nerki) – Grybów (browar) – Gorlice (jedna z największych bitew I wojny światowej w 1915 r.) – Biecz – w kierunku Beskidu Niskiego – Harklowa, Pogo­rzyna, Cieklin, Folusz, Świątkowa, Krępna, Pola­ny, Mszana, Tylawa, Jaśli­ska, Komańcza (tu już Bieszczady) – Cisna – Wetli­na ew. Ustrzyki Górne – nocleg. 

V dzień

Zostawiamy motocykle i zasuwamy per pedes w gó­ry – albo na Połoninę We­tlińską albo Połoninę Ca­ryńską. 

Góry, chmury i doliny: Połoniny

VI dzień

Ponieważ zaczęły boleć nas nogi (a przestały tyłki), więc wsiadamy na motory i kręcimy się po okolicy. Wetlina ew. Ustrzyki Górne -Czarna – Ustrzyki Dolne -Krościenko – Kuźmina – Ty­rawa Wołoska (za nią wspa­niałe serpentyny) – Lesko (zwiedzanie zamku i mia­sta) – Baligród – Stężnica – Wołkowyje – Chrewt – Czar­na – Dwernik – Brzegi Gór­ne – i na kempingu nocleg. 

VII dzień

Dzień kondycyjny, czyli leżenie bykiem lub dla wy­jątkowo zajadłych druga wycieczka w góry. Może być odwrotny wariant niż dnia piątego. 

VIII dzień

Ostatnie miejsca postoju – Cisna – Baligród – Lesko (teraz znowu serpentyny, tylko w odwrotnym kierun­ku) – Tyrawa Wołoska -Krasiczyn (zamek) – Prze­myśl (muzeum twierdzy przemyskiej przy drodze z Krasiczyna do centrum przy bramie fortecznej. Tu można kupić przewodnik.) – Potem znaleźć trzeba kemping lub inny nocleg i na nim przestudiowawszy plan twierdzy zobaczyć na motocyklu ze trzy najcie­kawsze forty, np. XIII (San Rideau), XV (Borek), I (Sa­lis Soglio) – potem może coś się strasznego przyśni.

Przemyśl

IX dzień

Przemyśl – Łańcut (za­mek, muzeum powozów) – Leżajsk (klasztor i organy), przez Puszczę Solską -Janów Lubelski – Frampol – Hedwiżyn – Szczebrzeszyn (pozdrówcie chrząsz­cza w trzcinie) i po zakam­pingowaniu się zwiedzamy Zamość.

Krasiczyn – pałac

X dzień

Zamość – Krasnystaw – Lublin (tylko przejazd, mimo że piękne miasto) – Na­łęczów (park zdrojowy i od­truwanie organizmu wodami mineralnymi) – Kazi­mierz Dolny (tutaj całe miasto i zamek z wieżą -widok „malina”) – Jano­wiec (zamczysko – to po drugiej stronie Wisły, trze­ba jechać przez Puławy). W Kazimierzu śpimy lub tniemy do Warszawy jeszcze ok. 150 km, aby wyspać się jak człowiek. Jesteśmy na­faszerowani wrażeniami i zaczynamy na dobre kom­binować, gdzie by tu jesz­cze pojechać.

 

KOMENTARZE
Marek Harasimiuk

Recent Posts

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026

Honda CB400 Super Four E-Clutch powalczy z chińską konkurencją. Motocykl trafi do Europy

Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…

21 sierpnia 2026

Oznakowanie dla motocyklistów zamiast ostrzejszych przepisów. Jak to działa?

W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…

20 sierpnia 2026