Na skróty:
Nie jest odkryciem, że każdy z nas ma inną budowę ciała, więc już na samym starcie widzimy, że każdemu będzie odpowiadało co innego. Do tego dochodzi styl jazdy, pozycja, indywidualne preferencje i oczywiście teren, w którym jeździmy. Nie trzeba więc chyba nikogo przekonywać, że każdemu będą pasowały inne ustawienia i każdy musi poświęcić trochę czasu, żeby znaleźć najlepsze.
Kopiując to, co robi Tadek Błażusiak, wcale nie zaczniemy szybciej jeździć i nie zostaniemy nagle mistrzami. Efekt może być nawet odwrotny i zamiast przyśpieszyć – zwolnimy, bo okaże się, że jest nam po prostu niewygodnie i czujemy się niepewnie. Nie znaczy to jednak, że nie warto słuchać gościa, który zjadł zęby na tym sporcie. Trzeba po prostu zastosować jego rady, uwzględniając własne preferencje.
Absolutną podstawą w jeździe terenowej motocyklem jest ustawienie kierownicy, klamek i dźwigni. Tutaj przepis jest jeden – trzeba testować, testować i jeszcze raz testować. Większość zawodników ze światowej czołówki enduro jeździ z kierownicą Renthal 996, ale warto przetestować kilka różnych, żeby znaleźć swoją ulubioną. Różne kąty i gięcia sprawiają, że każda wymusza inną pozycję dłoni, rąk i całego ciała.
Pozycję klamek przedniego hamulca i sprzęgła można wstępnie ustawić, siedząc na motocyklu w naturalnej pozycji. Z zamkniętymi oczami podnosimy ręce do góry i kładziemy na kierownicy z wyprostowanymi dwoma wewnętrznymi palcami każdej z dłoni. Klamki powinny znaleźć się tam, gdzie wylądowały nasze dłonie.
Z ustawieniem dźwigni tylnego hamulca i biegów powinno być łatwiej, bo regulujemy je tylko w zakresie góra-dół. Najczęściej ustawia się je niemal w jednej linii z zębami podnóżków, ale warto popróbować różnych modyfikacji. Hamulec nie może być zbyt wysoko, bo będziemy musieli podnosić nogę z podnóżka, żeby go wcisnąć. Nie może być również zbyt nisko, bo jadąc w odchyleniu do tyłu, nie będziemy w stanie go do końca nacisnąć.
Gdy już motocykl leży pod nami jak ulał, możemy zająć się tym, żeby również pracował z nami, jakby był uszyty na miarę, a raczej „pod wagę”. Tutaj kluczowe będzie ustawienie zawieszenia.
Na koniec dochodzi kwestia „wyklikania” zawieszenia, czyli ustawienia kompresji i odbicia amortyzatorów za pomocą specjalnej regulacji, znajdującej się na górze i dole amortyzatorów. Najlepiej zacząć od środka zakresu i próbować iść w każdą stronę po 1-2 kilki, szukając poziomów, które będą nam odpowiadać.
Często producenci podają kilka gotowych ustawień w zależności od stylu jazdy i preferencji. Stanowią one świetną bazę do „poszukiwań”. Pamiętajcie, że nie ma złotego środka na całą trasę, czy też tor i trzeba szukać kompromisu pomiędzy komfortem, a bezpieczeństwem.
Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej od samego Mistrza, koniecznie wyczekujcie i szukajcie jego lekcji w ramach Akademii Enduro – Ready z-Taddy Go! My oczywiście będziemy dzielić się nimi z wami, a i sami postaramy się uzupełniać wiedzę o ustawieniach motocykla, ubiorze czy samej jeździe, bo są to tematy, które nigdy się nie wyczerpią. Śledźcie naszą stronę oraz media społecznościowe i nie przegapcie żadnej dawki cennej wiedzy!
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…