Z archiwum ŚM: „gumowy łańcuch”. Numer 5/1996

Pomysł przenoszenia napę­du w jednośladach za pomocą elastycznej taśmy jest stary jak sam motocykl. Nie zapominaj­my, że wiele pionierskich kon­strukcji między silnikiem a tyl­nym kołem miało parciany pas transmisyjny, jako żywo przy­pominający przeniesienie na­pędu w prymitywnych maszy­nach rolniczych. Wzrost mocy silników i coraz większe pręd­kości osiągane przez dwukoło­we pojazdy wymusiły na konstruktorach stosowanie łańcu­chów napędowych. Dopiero re­wolucja w przemyśle chemicz­nym i osiągnięcia w zakresie tworzyw sztucznych pozwoliły na opracowanie czegoś, co z powodzeniem mogło zastąpić łańcuchy. 

Paski zębate pojawiły się w motocyklach seryjnych na początku lat osiemdziesiątych i, o dziwo, zainteresowali się ni­mi zazwyczaj niegoniący za nowoczesnością inżynierowie Harleya-Davidsona. Wolnoobrotowe, niezbyt szybkie ma­szyny z Milwaukee były wręcz stworzone do wdrożenia nowe­go pomysłu, zresztą skośnoocy inżynierowie montowali paski także w niezbyt szybkich moto­cyklach klasy średniej. Jako pierwsza z firm japońskich pa­sek napędowy zastosowała Ka­wasaki w modelu Z 440 LTD w 1982 r. 

Największym wrogiem pas­ka w układzie przeniesienia napędu jest bowiem prędkość, a właściwie zmiany odległości osi tylnego koła od osi wałka zdawczego przy dużych, wła­śnie przy dużych prędkościach. Co prawda paski zębate w napędach rozrządu pracują przy obrotach silnika rzędu 8 tys. obrotów (a nawet więcej), ale zauważmy, że pracują one przy stałym naprężeniu. 

Aby zapewnić takie warunki pracy trzeba albo zastosować układ specjalnych dźwigni albo montować wahacz w osi wałka zdawczego skrzyni bie­gów. Pierwsze rozwiązanie jest drogie w produkcji seryjnej i znacznie cięższe od tradycyj­nych wahaczy. Drugie wymaga po pierwsze, zamocowania jed­nostki napędowej „na sztywno” (przenoszenie wibracji silnika na ramę) i bardzo solidnego (a więc ciężkiego) bloku silnika. Na początku lat dziewięć­dziesiątych pojawiły się próby wprowadzenia pasków do szybkich motocykli sportowych o dużych mocach silników. Dla przykładu Yamaha FZR 1000, z systemem dźwigni w tylnym zawieszeniu, miała pasek zęba­ty o szerokości 37 mm, a firma wykonująca montaż zapewnia­ła bezawaryjną pracę przez 15 tys., godzin. Japońska Yama­ha i włoska Bimota opracowały takie systemy już w latach siedemdziesiątych. Bimota osią­gnęła cel łożyskując wahacz w osi wałka zdawczego, Yama­ha – poprzez system dźwigni. 

Jest to chyba zasadniczy powód braku szerszego zainteresowa­nia paskami zębatymi u kon­struktorów szybkich bolidów. Skomplikowane zawieszenie czy skomplikowane konstrukcyj­nie, specyficzne łożyskowanie wahacza znacznie podniosłoby koszty produkcji i cenę finalne­go wyrobu. Na dodatek sam pa­sek kosztuje tyle, co dobrej kla­sy łańcuch napędowy (w Niem­czech ok. 400 DM), a więc po podsumowaniu wzrost kosztów byłby znaczny. 

Zalety cichego napędu nie przekonują chyba tych, którzy skrupulatnie liczą pieniądze. Nie zapominajmy, że produkcja seryjna to nie 1 tys. czy 10 tys. sztuk, ale liczby idące w milio­ny. Nawet kilka dolarów przemnożonych przez kilkaset ty­sięcy daje zawrotną sumę. Zresztą, konstruktorzy szukają oszczędności nie tylko w układach napędowych. 

Póki co zalet „gumowego łańcucha” możemy szukać tyl­ko w Suzuki LS 650 i wszyst­kich modelach Harleya-David­sona (oprócz wyścigowego VR 1000). Te ostatnie, z racji swo­jej długości, w przerażającym tempie niszczyły łańcuchy na­pędowe. Paski zębate o stalo­wo-aramidowej konstrukcji, wprowadzone na początku lat osiemdziesiątych, położyły te­mu kres. Mowa o zaletach ma więc w tym przypadku pełne uzasadnienie, pasek góruje nad łańcuchem i wałem napędo­wym nie tylko niższą masą i znacznie cichszą pracą, ale również znacznie „łagodniej­szym” przenoszeniem napędu i trwałością. 

Układ napędowy z paskiem zębatym nie ma dokuczliwych szarpnięć i metalicznego stuku przy zmianie obciążeń. W przy­padku łańcuchów i wałów na­pędowych przeniesienie mo­mentu obrotowego zostaje przecież poprzedzone skaso­waniem luzu między ogniwami lub zębami przekładni głównej. Co prawda sam pasek prak­tycznie nia ma żadnej elastycz­ności, ale szarpnięcia są łago­dzone samą konstrukcją ząb­ków na jego wewnętrznej stro­nie. Kolejną zaletę stanowi brak konieczności obsługi pas­ka w trakcie eksploatacji. Po­twierdziła to praktyka, cho­ciażby w Kawasaki GPZ 305 Belt Drive. Pasek wytrzymywał bez trudu przebiegi rzędu 40 tys. km i wymagał jedynie sporadycznie naciągania. 

W zasadzie jedynym niedo­maganiem paska zębatego mo­że być nieprzyjemne „skrzypie­nie”. Dokładne umycie elemen­tu i pokrycie talkiem usuwa tę przypadłość na bardzo długo. Za kolejny problem można uznać konieczność demontażu wahacza podczas zakładania nowego paska, ale przecież nierozbieralne łańcuchy typu O-Ring także wymagają roze­brania tylnego zawieszenia. Obecnie produkowane motocy­kle z paskiem zębatym w ukła­dzie napędu nie mają co praw­da ani wahaczy łożyskowanych w osi wałka zdawczego, ani układów dźwigni przy wahaczu tylnego koła, ale łatwo zauwa­żyć, że nie są to zbyt szybkie pojazdy, a skok tylnych zawie­szeń nie przekracza 105 mm.Paski zębate mają jak widać sporo dobrych stron, ale ich za­stosowanie w motocyklowych układach przeniesienia napędu jest jak na razie bardzo ograni­czone. Przypomina to nieco los hydraulicznych elementów re­gulujących luz zaworowy, któ­rych stosowanie, mimo licz­nych zalet, także nie jest rozpowszechnione. 

Być może dalszy rozwój przemysłu chemicznego i po­stęp w dziedzinie tworzyw sztucznych pozwoli na takie udoskonalenie pasków zęba­tych, że wyprą one z jednośla­dów ciężkie, głośne i wymaga­jące ciągłego smarowania łań­cuchy. Ta chwila, jeśli w ogóle nastąpi, nie nadejdzie jednak zbyt szybko. 

A może są jeszcze inne po­wody, znane tylko producen­tom jednośladów, które każą im odnosić się z dystansem do pasków zębatych? Wszak po­nad 30% wszystkich produko­wanych na świecie motocykli z powodzeniem mogłoby mieć montowane „gumowe” prze­niesienie napędu: ciche, trwa­łe i praktycznie nie wymaga­jące obsługi. Być może kiedyś poznamy odpowiedź na to pytanie. 

 

KOMENTARZE
Dariusz Dobosz

Recent Posts

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026

Honda CB400 Super Four E-Clutch powalczy z chińską konkurencją. Motocykl trafi do Europy

Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…

21 sierpnia 2026

Oznakowanie dla motocyklistów zamiast ostrzejszych przepisów. Jak to działa?

W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…

20 sierpnia 2026