Nowozelandczyk przez wiele lat startował w zawodach hard enduro, w tym także w Red Bull Romaniacs, które zresztą w 2010 roku wygrał. Na swoim koncie ma wiele startów i to z niemałymi sukcesami, więc nic dziwnego, że postanowił wprowadzić trochę szaleństwa do swojego życia. Jak sam stwierdza w emitowanym poniżej filmie, start w Red Bull Romaniacs na KTM 1090 Adventure, nawet w najłatwiejszej kategorii (Iron), jest trochę głupi.
W dodatku Chris startuje z fabryki KTM w Mattighofen i dojeżdża na kołach do bazy zawodów w Sibiu w Rumunii, tym samym pokonując niewiele ponad 1070 km. Oprócz niego, w Romaniacs na nietypowym dla tej dyscypliny motocyklu, wystartuje także Gerhard Foster na zmodyfikowanym wspólnie z firmą Touratech, BMW RnineT.
Dla przypomnienia, Romaniacs to trzydniowe zawody hard enduro, uważane za najtrudniejsze na świecie. Klasyfikacja jest podzielona na cztery kategorie trudności – Gold, Silver, Bronze oraz Iron. W poniższym filmie możecie zobaczyć jak trudne są to zawody i dlaczego jazda w nich na 1090 Adventure jest tak nietypowa.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…