Kolejny, tym razem 10-letni kontrakt już został podpisany. Cieszy się z tego nie tylko Dorna – organizator WSBK i MotoGP, ale też władze toru. Okazuje się bowiem, że obiekt jest bardzo ważny dla gospodarki regionu. Generuje on przychód nie tylko dla samego obiektu (tak, ten tor bez problemu zarabia na siebie) ale także dla okolicznych biznesów i firm rodzinnych.
Dyrektor toru Fergus Cameron już zapowiedział kolejne inwestycje w obiekt. Stwierdził bowiem, ż,e obecność prestiżowych wyścigów jest dla kraju i samego regionu bardzo ważna. Oznacza to w konsekwencji konieczność podnoszenia standardów.
Warto też wspomnieć, że nie tylko dyrektor toru widzi, że obiekt jest potrzebny. W Phillip Island inwestują też lokalne władze doceniające przypływ gotówki generowany przez osoby odwiedzające malowniczo położony tor.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…