Na skróty:
Po piątkowych treningach zawodnicy MotoGP byli zadowoleni z układu toru, chociaż hamowanie do jedynki wielu sprawiało spore kłopoty. Jeszcze większym problemem były jednak wysokie temperatury i równie wysoka wilgotność powietrza. Zawodnicy narzekali, że w takich warunkach jazda jest niezwykle trudna i jest gorzej, niż w Malezji czy Tajlandii. Z tego powodu organizatorzy zdecydowali się skrócić dystanse wyścigów:
Tymczasem sobota rozpoczęła się od 30-minutowego treningu, w którym górą okazali się zawodnicy startujący na niefabrycznych Ducati. Pierwszy czas padł łupem Marco Bezzecchiego, który o dwie dziesiąte wyprzedził Alexa Marqueza, a o następne 0,003 sekundy – najszybszego w piątek Lucę Mariniego.
W pierwszej części czasówki ostatecznie po najlepsze czasy sięgnęli Raul Fernandez oraz Alex Marquez, który upadł w samej końcówce Q1. Po tym rywale nie byli w stanie poprawić swoich wyników (żółte flagi), a sam zawodnik Ducati trafił najpierw do centrum medycznego, a potem do szpitala na badania. Skończyło się na trzech złamanych żebrach, co wyklucza Hiszpana z dalszej jazdy w Indiach, a także stawia pod znakiem zapytania kolejne rundy w jego wykonaniu.
Druga część kwalifikacji rozpoczęła się od bardzo szybkiego okrążenia Jorge Martina, który zszedł z czasem do niskiego przedziału 1’44. Początkowo miał on ćwierć sekundy przewagi nad Marco Bezzecchim i czterech dziesiątych nad Lucą Marinim.
Druga seria szybkich okrążeń doprowadziła jednak do sporych roszad w tabeli wyników. „Bezza” jako pierwszy zszedł z czasem poniżej 1’44, zatrzymując stoper na wyniku 1’43.947 i sięgając po pole position! Ostatecznie tylko 0,043 sekundy do Włocha stracił Jorge Martin, a TOP3 uzupełnił w kwalifikacjach kolejny zawodnik Ducati – lider mistrzostw Pecco Bagnaia.
Drugi rząd otwierać będzie Luca Marini, obok którego ustawi się… duet Repsol Hondy. Dla fabrycznego składu HRC to najlepszy wynik w kwalifikacjach od dłuższego czasu. Szybszym z tej dwójki był Joan Mir, który w Indiach jeździ jak odmieniony. W trzeciej linii ustawią się z kolei Francuzi Johann Zarco i Fabio Quartararo, a także Hiszpan Maverick Viñales.
Po kwalifikacjach MotoGP nad torem Buddh zaczęło bardzo mocno padać, co opóźniło start czasówek mniejszych klas. W międzyczasie organizatorzy zadecydowali, że dadzą zawodnikom klasy królewskiej dodatkowy, 20-minutowy trening wolny, tak aby zapoznali się z obiektem przy padającym deszczu. Zanim jednak doszło do tego treningu, deszcz przestał padać, a nawierzchnia szybko się przesuszyła.
Całe to zamieszanie spowodowało także przesunięcie startu Sprintu, który planowo miał rozpocząć się o godzinie 12:00 naszego czasu. Rozpoczęcie sobotniego pół-wyścigu następnie przesunięto na 13:08, potem na 13:20, a wreszcie – na 13:30.
W całym tym szaleństwie całkiem nieźle bawili się kibice, którzy niestety nie przybyli tłumnie na tor Buddh.
Ze startu opóźnionego Sprintu świetnie wyszedł Jorge Martin i to on objął prowadzenie do jedynki, wyprzedzając Pecco Bagnaię. Za ich plecami doszło jednak do ogromnego zamieszania. W startującego z pole position Marco Bezzecchiego na hamowaniu uderzył jego team-partner Luca Marini. „Bezza” utrzymał się jednak na motocyklu i wrócił do akcji na ostatnim miejscu, podczas gdy Marini udał się na badania do centrum medycznego. Nieco bardziej z tyłu Stefan Bradl uderzył na hamowaniu w Augusto Fernandeza, a po chwili jeszcze wjechał w tył Pola Espargaro. Dla Niemca i Espargaro był to koniec wyścigu, podczas gdy debiutant Fernandez był w stanie pojechać dalej.
W całym tym zamieszaniu „Martinator” od razu zaczął uciekać od Bagnaii, a na trzecim miejscu znalazł się Joan Mir, wyprzedzający Marka Marqueza, Brada Bindera i Fabio Quartararo.
Przewaga liderującego Martina nieustannie rosła, a za jego plecami szykowało się na ciekawy pojedynek Marqueza, Mira i Bindera. Po zaledwie dwóch okrążeniach Martin był już ponad półtorej sekundy z przodu. Na trzecim okrążeniu niestety upadł bardzo dobrze jadący Mir. Tymczasem nieco bardziej z tyłu w epickim stylu przebijał się Bezzecchi, który co rusz poprawiał wyścigowy rekord toru i wyprzedzał kolejnych rywali.
Ostatecznie to Jorge Martin sięgnął po zwycięstwo, pod koniec zwalniając nieco tempo i kontrolując przewagę nad najbliższym rywalem. Tym samym Hiszpan triumfuje po raz trzeci z rzędu (po dublecie w Misano), a zarazem po raz czwarty w tym roku w Sprincie. Drugi na finiszu był lider mistrzostw Pecco Bagnaia, jednak jego przewaga w klasyfikacji generalnej nad „Martinatorem” zmalała do 33 punktów. „Podium” uzupełnił Marc Marquez, zgarniając swój pierwszy finisz w TOP3 od czasu inauguracyjnego Sprintu w Portugalii.
Czwartą lokatę wywalczył Brad Binder, a na piątą przebił się Marco Bezzecchi. Wyczyn Włocha zasługuje na uznanie – w jedenaście okrążeń awansował z siedemnastego na piąte miejsce, przy okazji na ostatnim kółku (!) ustanawiając najlepszy czas Sprintu!
Po ostatnie punktowane lokaty sięgnęli jeszcze Fabio Quartararo, Jack Miller, a także dwóch zawodników Aprilii – Maverick Viñales oraz reprezentujący team RNF Raul Fernandez.
PS. Już po wyścigu okazało się, że do grona kontuzjowanych zawodników MotoGP dołącza Luka Marini. Włoch w upadku w pierwszym zakręcie złamał obojczyk. Wyklucza go to nie tylko z GP Indii, ale najprawdopodobniej także z przyszłotygodniowego GP Japonii.
(Punktuje TOP9 wg schematu 12-9-7-6-5-4-3-2-1)
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS/STRATA | |
| 1 | Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP23) | 19m 18.836s |
| 2 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP23) | +1.389s |
| 3 | Marc Marquez | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +2.405s |
| 4 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +2.904s |
| 5 | Marco Bezzecchi | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | +3.266s |
| 6 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +4.327s |
| 7 | Jack Miller | AUS | Red Bull KTM (RC16) | +7.172s |
| 8 | Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP23) | +8.798s |
| 9 | Raul Fernandez | SPA | RNF Aprilia (RS-GP22) | +10.530s |
| 10 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Gresini Ducati (GP22) | +10.826s |
| 11 | Augusto Fernandez | SPA | Tech3 GASGAS (RC16)* | +11.456s |
| 12 | Miguel Oliveira | POR | RNF Aprilia (RS-GP22) | +15.415s |
| 13 | Takaaki Nakagami | JPN | LCR Honda (RC213V) | +17.437s |
| 14 | Michele Pirro | ITA | Ducati Lenovo (GP23) | +23.714s |
| 15 | Franco Morbidelli | ITA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +36.468s |
| Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP23) | DNF | |
| Johann Zarco | FRA | Pramac Ducati (GP23) | DNF | |
| Joan Mir | SPA | Repsol Honda (RC213V) | DNF | |
| Luca Marini | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | DNF | |
| Pol Espargaro | SPA | Tech3 GASGAS (RC16) | DNF | |
| Stefan Bradl | GER | LCR Honda (RC213V) | DNF |
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS/STRATA | |
| 1 | Marco Bezzecchi | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | 1’43.947s |
| 2 | Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP23) | +0.043s |
| 3 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP23) | +0.256s |
| 4 | Luca Marini | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | +0.268s |
| 5 | Joan Mir | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +0.507s |
| 6 | Marc Marquez | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +0.522s |
| 7 | Johann Zarco | FRA | Pramac Ducati (GP23) | +0.568s |
| 8 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +0.777s |
| 9 | Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP23) | +0.794s |
| 10 | Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP23) | +0.803s |
| 11 | Raul Fernandez | SPA | RNF Aprilia (RS-GP22) | +1.247s |
| 12 | Alex Marquez | SPA | Gresini Ducati (GP22) | No Time |
| Q1: | ||||
| 13 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Gresini Ducati (GP22) | 1’44.529s |
| 14 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | 1’44.651s |
| 15 | Takaaki Nakagami | JPN | LCR Honda (RC213V) | 1’44.735s |
| 16 | Jack Miller | AUS | Red Bull KTM (RC16) | 1’45.03s |
| 17 | Franco Morbidelli | ITA | Monster Yamaha (YZR-M1) | 1’45.037s |
| 18 | Augusto Fernandez | SPA | Tech3 GASGAS (RC16) | 1’45.066s |
| 19 | Miguel Oliveira | POR | RNF Aprilia (RS-GP22) | 1’45.375s |
| 20 | Pol Espargaro | SPA | Tech3 GASGAS (RC16) | 1’45.452s |
| 21 | Stefan Bradl | GER | LCR Honda (RC213V) | 1’45.517s |
| 22 | Michele Pirro | ITA | Ducati Lenovo (GP23) | 1’46.147s |
Zdjęcie: Red Bull Content Pool
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…