Tor Radom. Dwukierunkowa kopalnia frajdy

Ta pieszczotliwa nazwa tyczy się toru kartingowego należącego do Automobilklubu Radomskiego. Co z tego, że Marquez zapewne fantazjował o obiekcie o długości przynajmniej czterech kilometrów, na którym jego motocykl rozpędziłby się do ponad 300 km/h. Ważne, że możemy się cieszyć z takiej konfiguracji zakrętów, o której marzy mistrz świata. Tor w Radomiu powstał w 1986 roku i mierzy 870 metrów długości, a jego minimalna szerokość wynosi 8 metrów. Obiekt jest homologowany, dzięki czemu mogą się na nim odbywać wyścigi motocyklowe nawet w randze Mistrzostw Polski. W roku 2008 tor przeszedł gruntowną modernizację nawierzchni. Od tego czasu „Radomring” słynie z przyczepności. Asfalt jest naprawdę bardzo przyczepny, ale wydaje mi się, że „legendarność” tego obiektu wynika przede wszystkim z tego, że jeszcze kilka lat temu był to praktycznie jedyny tor w zasięgu motocyklistów z Warszawy, Lublina, Kielc, czy Krakowa. Ciągnęły na niego całe pielgrzymki i wciąż jest doceniany. Co najważniejsze, obiekt jest otwarty dla motocyklistów niemal codziennie! Nie ma drugiego toru w Polsce, który ma tak wiele dni w miesiącu poświęconych jednośladom. Wszystkie motocykle są mile widziane od rana do późnego popołudnia. Infrastruktura jest typowa dla lat 80. Na fajerwerki nie mamy co liczyć, ale jest tu wszystko, co niezbędne. Toalety, prąd do podłączenia koców i w sumie tyle. Ważne, że przy torze funkcjonują różne warsztaty, więc w razie potrzeby możemy liczyć na fachową pomoc. Sam obiekt znajduje się praktycznie w mieście, ale na całe szczęście nie ma problemu z hałasem. Oczywiście, jak wszędzie, musimy mieć sprawny układ wydechowy, a nie pustą rurę. Jeśli mamy normalny, niewypruty tłumik, możemy śmiało jechać „na Radom”. 

Jak się tam jeździ?

W prawo lub w lewo. Po torze w Radomiu możemy jeździć w obydwu kierunkach, w ciągu dnia jest on kilkukrotnie zmieniany. Nieważne, czy pojawicie się na sesji porannej, czy popołudniowej, z pewnością przejedziecie się w obydwu kierunkach. Określenia „w prawo” i „w lewo” mają też drugie znaczenie. Otóż nitka toru jest taka, że jeśli jedziemy odpowiednio szybko, przejeżdżamy większość kółka praktycznie jednym złożeniem. Wydaje się, że to proste, ale nic bardziej mylnego. W naszej ocenie tor w Radomiu to jedno z najlepszych miejsc do nauki operowania gazem i hamulcem. Żeby przejechać tor optymalną nitką, musimy bardzo precyzyjnie dodawać gazu i hamować, bo praktycznie tylko w ten sposób kierujemy tutaj motocyklem. Genialna sprawa! Jednocześnie taki układ pomaga osobom początkującym uczyć się pochylania maszyny w zakręcie. Nawet jeśli nie jedziemy wystarczająco szybko, żeby przejechać kilka zakrętów w jednym złożeniu, to następująca po sobie sekwencja zakrętów tym samym kierunku pozwala oswoić się z motocyklem i lepiej poznać jego zachowanie. Po zmianie kierunku jazdy robimy to samo w drugą stronę. W środkowej części toru znajdują się dwa nawroty, jeden szybszy, drugi bardzo ciasny. To również świetne miejsca, w których poćwiczymy hamowanie. Asfalt jest typowo wyścigowy, więc zapewnia świetną trakcję nawet w nieidealnych warunkach pogodowych. Miejscami występują niewielkie nierówności, ale w żaden sposób nie przeszkadzają w jeździe. Musimy jedynie uważać na kafelki, ponieważ w większości są wysokie i nie należy po nich jeździć. Są wyjątki, ale poznacie je będąc na miejscu i rozmawiając z lokalnymi „wyjadaczami”. 

Jak się zapisać?

Tradycyjnie, należy wejść na stronę toru, pod adresem www.automobilklub.radom.pl.  Tam wchodzicie w zakładkę „Tor”, a następnie „Grafik dostępności”. Jeśli w interesujący was dzień widzicie wpis „Wolne jazdy motocyklowe”, pakujecie sprzęta na busa lub przyczepkę, ewentualnie sami pakujecie się na motocykl i śmiało jedziecie na miejsce. Nie ma potrzeby wcześniejszej rejestracji. Na wjeździe spotkacie sympatycznego pana, wypełnicie prosty formularz i zapłacicie od 90 zł za trzy godziny do 210 złotych za cały dzień jazdy. Jeżeli w grafiku widzicie informacje o szkoleniu, to szukacie informacji o organizatorze. Często jest tak, że szkolenia w niewielkich grupach organizowane są w trakcie jazd swobodnych. Jeśli macie swojego instruktora jazdy, któremu ufacie, możecie go poprosić o wspólny wypad. Pamiętajcie, że w trakcie jazd swobodnych spotkacie ludzi na motocyklach każdego rodzaju. Od pitbike’ów, przez supermoto i maszyny wyścigowe, po motocykle turystyczne typu Honda Pan European. Jazdy nie są podzielone na grupy i sesje, zawsze obowiązuje open track, czyli każdy wyjeżdża na tor, kiedy ma ochotę. Jeśli jesteście na torze pierwszy raz, należy poinformować o tym obsługę, dostaniecie wtedy niezbędny instruktaż z zasad obowiązujących na torze. Możecie też śmiało pytać się osób bardziej doświadczonych. Atmosfera w Radomiu zawsze jest rewelacyjna i koleżeńska. Podsumowując, „Radomring” to klasyk polskiej sceny motocyklowej i po prostu trzeba tam pojechać. Jeśli marzy o nim Marc Marquez, powinieneś zamarzyć i Ty. 

 

KOMENTARZE

Andrzej "Simpson" Drzymulski

W 2018 roku wykonał stunt życia biorąc na siebie prowadzenie najstarszego magazynu motocyklowego. Momentami ekscentryczny stuntrider dorósł do poważnej, wydawniczej pracy pozostając przy tym Andrzejem. Lubi: wszystkie motocykle, żonę i psa (kolejność przypadkowa).

Recent Posts

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026

Honda CB400 Super Four E-Clutch powalczy z chińską konkurencją. Motocykl trafi do Europy

Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…

21 sierpnia 2026

Oznakowanie dla motocyklistów zamiast ostrzejszych przepisów. Jak to działa?

W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…

20 sierpnia 2026