Marc Marquez doznał kontuzji prawego barku podczas wyścigu MotoGP w Indonezji, kiedy na pierwszym okrążeniu wyścigu w tył jego Ducati uderzył Marco Bezzecchi. U Hiszpana zdiagnozowano „złamanie u podstawy wyrostka kruczego oraz uraz więzadła w prawym barku”. Jednocześnie potwierdzano, że uraz ten nie miał związku z poprzednimi kontuzjami prawej ręki zawodnika Ducati. Po odczekaniu tygodnia i próbie wprowadzenia zachowawczego trybu leczenia, ostatecznie tegoroczny mistrz świata poddał się operacji. Wszystko dlatego, że złamanie wyrostka kruczego oraz uszkodzenie więzadeł nie wykazywały wystarczających oznak stabilizacji, pomimo tygodniowego unieruchomienia. Tym samym zdecydowano o przeprowadzeniu chirurgicznej stabilizacji oraz rekonstrukcji więzadeł barkowo-obojczykowych u dziewięciokrotnego mistrza świata.
W przededniu rozpoczęcia Grand Prix Malezji poinformowano z kolei, że chociaż leczenie Marca Marqueza przebiega prawidłowo, to do końca sezonu nie pojawi się on już na torach MotoGP. Tym samym 32-latek, który nie wystartował w Australii i zabraknie go w ten weekend w Malezji, nie weźmie także udziału w kończących sezon zmaganiach w Portugalii oraz Walencji, choć na torze imienia Ricardo Tormo ma pojawić się w roli kibica. Ponadto Hiszpana zabraknie także na torze 18 listopada podczas pierwszych tzw. zimowych testów przed sezonem 2026, które klasycznie odbędą się w Walencji.
W oficjalnym oświadczeniu Ducati czytamy: „Marc Marquez przeszedł kolejne badania kontrolne w madryckim szpitalu Ruber International, podczas których lekarze Raúl Barco, Samuel Antuña i Ignacio Roger potwierdzili, że (…) przebieg leczenia złamania wyrostka kruczego oraz uszkodzenia więzadeł jest pozytywny i postępuje zgodnie z oczekiwaniami. Mimo to, przez kolejne cztery tygodnie ramię Marca będzie musiało pozostać całkowicie unieruchomione, zanim rozpocznie on rehabilitację. W związku z tym powrót do rywalizacji w tym roku jest wykluczony”.
Tym samym tegoroczny mistrz świata sezon 2025 zakończy z dorobkiem 11 zwycięstw w wyścigach, 15 finiszów na podium, 8 pole position, 9 najszybszymi okrążeniami w wyścigu oraz 14 wygranymi sprintami. Jak sam mówił: „Analizując całą sytuację, doszliśmy do wniosku, że najbardziej właściwym, rozsądnym i konsekwentnym krokiem jest uszanowanie naturalnego tempa regeneracji organizmu, nawet jeśli oznacza to, że nie wystartuję już w tym sezonie ani nie wezmę udziału w testach. Wiemy, że czeka nas trudna zima, pełna pracy nad odbudową mięśni i powrotem do pełnej sprawności, by być gotowym na sezon 2026. Nie może to jednak przysłonić ani umniejszyć naszego wielkiego osiągnięcia w tym roku – ponownego zdobycia tytułu mistrzów świata. Wkrótce wspólnie będziemy to świętować. Dziękuję wszystkim kibicom za serdeczne wiadomości, a także Ducati i sponsorom za wsparcie i zrozumienie”
Zdjęcie: Monster Energy
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…
World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako największa i najbardziej wyjątkowa edycja tego…