Po oświadczeniu Erika Buella o bankructwie marki EBR właściwie tylko kwestią czasu było wycofanie się zespołu z dalszych startów w World Superbike. ”To dla nas naprawdę gorzka pigułka do przełknięcia, szczególnie, że zawsze żyliśmy zgodnie z filozofią by nigdy się nie poddawać„ – powiedział właściciel i kierowca zespołu Larry Pegram.
Koniec startów zespołu Hero EBR oznacza też problemy dla Niccolo Canepy. Zawodnik zostaje bowiem na resztę sezon u bez zespołu. ”Niccolo Canepa jeździł jak mistrz, którym jest. Jego jazda na naszym motocyklu powodowała, dosłownie, że ludziom opadały szczęki. Jestem bardzo dumny z pracy jaką wykonał„ – dodał Pegram.
Być może jest to zbyt duży optymizm, ale Pegram twierdzi, że nie ma zamiaru trwale rezygnować z udziału w tej serii i już zapowiada szybki powrót do wyścigów. Oczywiście na razie nie wiadomo na jakich motocyklach, w jakim składzie i przede wszystkim za czyje środki finansowe, jednak trzymamy kciuki by mu się udało.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…