Zdania na ten temat tego, czy zawsze ochrona na 100%, czy jednak czasem nieco odpuścić, są podzielone, i tak zapewne będzie już zawsze. Ja należę do grupy entuzjastów meshu, ale musi on być użyty z głową, zawsze w towarzystwie wysokiej klasy protektorów w najważniejszych miejscach. Dlatego kiedy otrzymałem do testów kurtkę Shima Jet, od razu sprawdziłem, co kryje się w jej wewnętrznych kieszeniach. Nie ma lipy – w standardzie otrzymujemy obszerne, grube protektory pleców, ramion i łokci (level 2), a dodatkowo możemy dołożyć opcjonalny ochraniacz klatki piersiowej. Obszary ramion i łokci są dodatkowo wzmocnione specjalną warstwą zewnętrzną.
Zdjęcia: Tomasz Parzychowski, Shima
Gdzie kupić: www.shima.pl
Cena: 799 zł
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…