Zdania na ten temat tego, czy zawsze ochrona na 100%, czy jednak czasem nieco odpuścić, są podzielone, i tak zapewne będzie już zawsze. Ja należę do grupy entuzjastów meshu, ale musi on być użyty z głową, zawsze w towarzystwie wysokiej klasy protektorów w najważniejszych miejscach. Dlatego kiedy otrzymałem do testów kurtkę Shima Jet, od razu sprawdziłem, co kryje się w jej wewnętrznych kieszeniach. Nie ma lipy – w standardzie otrzymujemy obszerne, grube protektory pleców, ramion i łokci (level 2), a dodatkowo możemy dołożyć opcjonalny ochraniacz klatki piersiowej. Obszary ramion i łokci są dodatkowo wzmocnione specjalną warstwą zewnętrzną.
Zdjęcia: Tomasz Parzychowski, Shima
Gdzie kupić: www.shima.pl
Cena: 799 zł
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…
Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…
W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…
Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…
Jeżeli dobrze znasz branżę motocyklową, masz doświadczenie w marketingu i chcesz na dłużej związać się…
Nie da się opowiedzieć historii polskiego rapu bez Pezeta. Nie da się przedstawić Pezeta bez…