Tanie produkty zalewają nasz rynek. W 2014 prawie dwie trzecie rzeczy zarejestrowanych jako ”produkty niebezpieczne„ trafiło do nas z Chin. Oprócz zabawek i ubrań do Europy płynął też niestety kaski motocyklowe bez jakiegokolwiek atestu.
Marka, a raczej pseudo marka Jiekai jest znana niektórym motocyklistom. Było o niej już bowiem głośno. Skorupy JK 100 lub JK 1000 nie przeszły żadnych testów bezpieczeństwa i praktycznie rozpadały się w rękach. Specjaliści mówili wtedy, że te kaski mogą nawet zwiększać ryzyko obrażeń podczas wypadku! Niestety okazało się, że ponownie można je kupić w Wielkiej Brytanii. Skorupy miały też nawet specjalny, oczywiście podrobiony hologram, który miał potwierdzać ich certyfikat bezpieczeństwa. Mężczyzna, który sprzedawał te ”garnki„ już został skazany między innymi na karę grzywny.
Przestrzegamy Was zatem przed kupowaniem wyjątkowo tanich skorup z Chin. Zawsze warto sprawdzić czy kask ma odpowiedni certyfikat. Przypominamy, że w Europie jest to homologacja ECE 22-05.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…