Na skróty:
Poszukiwanie informacji o Ignacym Telechunie rozpocząłem na początku lat 90. Przez prawie 30 lat dowiedziałem się dużo i zarazem mało. Odnalazłem jego dwie rodziny, które jednak niewiele wiedziały o nim. Gdy patrzę na to z perspektywy, widzę, że samo poszukiwanie było bardzo ciekawy doświadczeniem.
Na początku lat 90. na podstawie prasy motocyklowej z lat 30. oraz wielu rozmów z przedwojennym dziennikarzem motocyklowym, red. Władysławem Pietrzakiem, zrobiłem listę 30 najbardziej znanych, przedwojennych motocyklistów. Wśród nich był Ignacy Telechun.
Ignacy Telechun (stoi w środku) podczas wyścigów ulicznych w Tarnowie. Rok 1932. Jego motocykl to BMW (z tablicą rejestracyjną W 20985).
Kilka lat później odnalazłem jego syna i córkę w Szczecinie, ale nie chcieli rozmawiać o ojcu. Odesłali mnie do pani Horbaczewskiej, mieszkające w Londynie, która podobno miała pamiątki po Telechunie. Pani Horbaczewska – córka asa lotniczego Eugeniusza Horbaczewskiego – zajmowała wysokie stanowisko w zarządzie pewnego banku w Londynie. Gdy próbowałem się do niej dodzwonić, zawsze sekretarka delikatnie mówiła mi: „She is busy, sorry”. Napisałem więc list, potem drugi i trzeci. Bez odpowiedzi. Trochę mnie to zniechęciło do dalszym działań.
Od przełomu lat 20. i 30. do wybuchy wojny w relacjach prasowych jego nazwisko było wśród najlepszych motocyklistów sportowych w naszym kraju. Bez wątpienia był w czołówce. Przy okazji poszukiwań innych informacji, trafiłem na Ignacego Telechuna w historiach związanych z przedwojenną Organizacją Narodowo Radykalną. Dość mętnie wspomniano o nim, jako o osobie zajmującej się finansami ONR. Idąc dalej tą drogą znalazłem jego nazwisko, jako pierwszego dowódcy (w stopniu kapitana) Uderzeniowych Batalionów Kadrowych oddziału partyzanckiego Konfederacji Narodu (była to konspiracyjna odmiana ONR). Historia tej formacji nie była specjalnie chwalebna. Jej organizacja i dowodzenie były bardzo nieudolne.
Ignacy Telechun przy motocyklu Rudge podczas międzynarodowego motocyklowego wyścigu górskiego „Polish Tourist Trophy” w Wiśle. Rok 1933.
Kolejna wzmianka o Telechunie pojawiła się przy okazji Powstania Warszawskiego. Tu – w stopniu porucznika – pracował w Tajnych Wojskowych Zakładach Wydawniczych. Trochę informacji udało mi się zebrać, ale nic o wątkach motocyklowych z jego życia. Na pewien czas zapomniałem o nim.
Kilka lat temu, poprzez portal Facebook, skontaktowała się ze mną inna córka Telechuna. Okazało się, że po wojnie wyemigrował do Brazylii i tam ponownie się ożeniła. Córka nie wiedziała nic o jego przedwojennej pasji motocyklowej. Nie wiedziała też nic o jego przeszłości w Polsce. Nie lubił o tym rozmawiać. Przesłała mi tylko kilka informacji personalnych. Ignacy Telechun urodził się 1 lutego 1906 roku w Warszawie. Zmarł w październiku 1989 roku w Brazylii. Powiedziała coś jeszcze – „Kiedyś w Klubie Polskim w Sao Paulo spotkał dawnego kolegę, motocyklistę”, lecz nie pamiętała żadnego nazwiska. Z motocyklowej historii Ignacego Telechuna pozostają nam tylko relacje prasowe z lat 30. o jego sukcesach i kilka zdjęć.
Motocykl BMW Ignacego Telechuna.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…