Kawasaki Versys 1100 na sezon 2025. Więcej mocy i elektroniki

Można powiedzieć, że w mniejszych kategoriach pojemnościowych, jak 650 czy 300 ccm, Kawasaki nie wyróżniało się niczym szczególnym. Ale w królewskiej kategorii „litr plus” było już zupełnie inaczej. Może dlatego, że producent z Akashi do tej pory znany był głównie z wybitnych motocykli sportowych, potężnych cruiserów i wyczynowych maszyn off-road. Dlatego też przy konstruowaniu motocykla typu ADV poszedł zupełnie inna drogą niż konkurencja.

Wydaje się, że czterocylindrowy rzędowy silnik niezbyt nadaje się do maszyn wyprawowych, ale Kawasaki wcale się tym nie przejmowało. Statystyki dowodzą, że 80% użytkowników „adwenczerów” nigdy nie zjeżdża z asfaltu, więc jednostka napędowa bazująca głównie na mocy a nie momencie obrotowym – nie będzie przeszkodą. Tak w roku 2012 na rynku pojawił się pierwszy Versys 1000 z silnikiem pochodzącym bezpośrednio z mocarnego nakeda Z 1000, z lekko obniżoną mocą i podniesionym momentem obrotowym.

Motocykl szosowo-wyprawowy

Tak zrodził się motocykl wyprawowy, ale głównie ze wskazaniem na szosę. Przecież nie każda wyprawa musi od razu biec bezdrożami Kazachstanu czy Mongolii. Można przecież też odbyć podróż do Portugalii, czy nawet Maroka, po całkiem miłych asfaltach. Duży Versys utrzymany był dokładnie w takim samym klimacie jak starszy, ale mniejszy brat – 650 i mieszał w sobie dwa nurty. Z jednej strony pojawiły się elementy typowe dla maszyn szosowych, jak stopniowane siedzenie, aluminiowe koła, duże powierzchnie plastikowych osłon i wysoka szyba przednia. Z drugiej zaś, zainstalowano w nim podzespoły bardziej charakterystyczne dla maszyn off-roadowych, takie jak zawieszenia z dłuższym skokiem i nieco bardziej „endurowatą” kierownicę.

W roku 2015 zaprezentowano kolejne wcielenie tego motocykla. W tamtym czasie świat dosłownie oszalał na punkcie turystycznych motocykli wyprawowych, a BMW, Ducati, Honda czy KTM prześcigały się w kolejnych pomysłach, jak tu skusić klientów kolejnymi wodotryskami. Kawasaki, żeby dotrzymać kroku konkurencji, również musiało szybko zmodernizować swojego „SUV-a”. Motocykl dostał nowy wyświetlacz, bardziej agresywnie wyglądające plastiki, zupełnie inne lampy, pojawiły się też charakterystyczne dla tego modelu światła przeciwmgielne. Dodatkowo bardzo ładnie wyeksponowany został niemal poziomy zespół mono-shock tylnego koła. Motocykl otrzymał zupełnie inne przednie i tylne zawieszenie oraz układ wydechowy. Prezentował się zdecydowanie bardziej agresywnie, jednak pozostało w nim kilka drobnych niedociągnięć. W dalszym ciągu brakowało mu opcji wyświetlania zapiętego biegu, a sterowanie przepustnicami tradycyjną linką było mało precyzyjne i nie pozwalało na szybkie zmiany trybu pracy silnika.

Wszystkie te zmiany utwierdzały użytkowników w przekonaniu, że Versys jeszcze bardziej zmierza w kierunku asfaltowej wstęgi niż off-roadowych szutrów. Z czasem pojawiły się półaktywne, sterowane elektronicznie zawieszenia, sterowanie przepustnicą „ride by wire” i cała masa elektronicznych, mniej lub bardziej potrzebnych, wodotrysków. Wydawało się, że to kompletny motocykl, ale inżynierowie Kawasaki postanowili na sezon 2025 pokazać jego kolejną, poprawioną wersję.

Czy to ma sens?

Główna zmiana polega na powiększeniu pojemności silnika, a co za tym idzie – mocy i momentu obrotowego. Jednostka urosła dzięki zwiększeniu o 3 mm skoku tłoka. Nowy Versys dysponuje teraz pojemnością 1099 cm i mocą 135 KM. To już niemal tyle koników, ile miał wściekły Z 1000 – dawca jednostki w roku 2012. W motocyklu wprowadzono także zmiany w obrębie wspomagającej elektroniki — quickshifter działa teraz już przy niższych (1500) obrotach, poprawiono kontrolę trakcji (cornering), a także przekonstruowano tryby jazdy wspomagane przez elektronicznie sterowane zawieszenia Showa.

Rozwój największego ADV w ofercie Kawasaki idzie więc drogą łagodnej ewolucji, a nie rewolucji. W ubiegłym sezonie Lech miał okazję Versysem 1000 zdobyć Nordkapp i po powrocie twierdził, że tej maszynie w wersji litrowej niczego więcej nie trzeba.  Jak widać – decydenci w Kawasaki byli innego zdania. Ale chyba taka właśnie jest ogólna tendencja rynkowa w tym segmencie. Mocniej, szybciej, przy coraz większym wspomaganiu elektroniką.

KOMENTARZE
Redakcja Świat Motocykli

Recent Posts

MotoJunior: Milan Pawelec gotowy na rundę mistrzostw Europy w Walencji

Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…

4 września 2026

GoPro sprzedane. Co dalej z producentem kamer?

Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…

4 września 2026

Moto Guzzi z nową fabryką i specjalnymi motocyklami na 105. urodziny

W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…

4 września 2026

Moto-Sekcja zaprasza na ostatnie szkolenia w tym sezonie

Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…

3 września 2026

100 lat Polskiego Związku Motocyklowego. Impreza inna niż wszystkie – nie można tego przegapić!

Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…

3 września 2026

Finał sezonu Pit Bike SM już w ten weekend w Słomczynie! Dla kogo tytuły?

Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…

3 września 2026