Yamaha WR250 – japońska zadyma

Koncepcja na stworzenie tego motocykla była prosta i powszechnie stosowana. Bierzemy crossówkę, przebudowujemy silnik i zawieszenie aby nadawały się do enduro i dokładamy mu homologację.

Tak więc za bazę posłużyła YZ250. Z racji tego, że ten model dosyć często był przerabiany do off-roadu, Yamaha miała trochę ułatwione zadanie. Łagodniejszą i bardziej liniową charakterystykę silnika osiągnięto poprzez zmianę cylindra, głowicy, zaworu wydechowego YPVS i nowemu zapłonowi. Zmieniono także układ wydechowy, który ma zapewnić więcej mocy w dolnym zakresie. Skrzynia biegów pozostała 5-cio biegowa, jednak zmieniono w niej przełożenia. No i oczywiście zastosowano inne sprzęgło, które wytrzyma endurowe maltretowanie. Ma chodzić lżej i być wytrzymalsze niż w wersji crossowej. Niestety jego obsługa wciąż odbywa się za pomocą linki. Nie wiedzieć czemu, tylko japończycy stosują to rozwiązanie, kiedy reszta producentów korzysta z dużo lepszych, hydraulicznych sprzęgieł, które obsługuje się lżej i precyzyjniej.

Aluminiową ramę żywcem przejęto z modelu YZ bez żadnych zmian. Zawieszenie z przodu to także znana z YZ dwukomorowa konstrukcja AOL produkcji Kayaby. Oczywiście ma zupełnie zmienione ustawienia i jest bardziej miękkie od swojego crossowego odpowiednika. Z tyłu także zagościł produkt Kayaby, który mocowany jest do wahacza za pomocą systemu pro-link.

Ostatnim elementem niezbędnym do przygotowania motocykla enduro było założenie koła o średnicy 18 cali, obucie w komplet porządnych opon (w tym przypadku są to Metzelery 6 days extreme). No i oczywiście wyposażenie go we wszystkie dodatki niezbędne do uzyskania homologacji. A skoro już jesteśmy przy kwestii homologacji, to jestem ciekaw, jak nowa WR sobie poradzi z nową normą EURO 4. Moim zdaniem dwusuw zasilany gaźnikiem nie ma szans na spełnienie tych norm. Chyba, że wkrótce zobaczymy także wersję na wtrysku? Chociaż specjalnie bym się na to nie nastawiał. Mam tylko nadzieję, że wtedy to nie ekolodzy powiedzą „szach mat”…

Co do dostępności. Podobno motocykl do Europy ma trafić w listopadzie 2015 roku. Kiedy będzie u nas i ile będzie kosztowała? Nie wiadomo, na razie czekamy na odpowiedź od importera. Czekamy także na sposobność przejechania się tym kopciuchem!

KOMENTARZE
Tomasz Niewiadomski

„Student” przyszedł kiedyś na staż do naszej redakcji i zadomowił się na dobre. Zgłębia dla Was tajemnice techniki i fizyki, testuje motocykle i szuka sensu Instagrama. Chcieliśmy przyznać mu tytuł posiadacza najbrzydszego motocykla w redakcji, ale jednak wygrał Tobiasz.

Recent Posts

IOM TT 2026: Dean Harrison wygrywa niedokończone Senior TT. Organizatorzy przegrali z pogodą

Sobota była ostatnim dniem zmagań w ramach tegorocznego Isle of Man Tourist Trophy 2026, a…

6 czerwca 2026

MotoGP: Marc Marquez z pole position po wygrany sprint na Węgrzech!

Chociaż to Pedro Acosta wydawał się być głównym faworytem na Balaton Parku, to nie on,…

6 czerwca 2026

IOM TT 2026: Michael Dunlop dominuje w piątek. Senior TT przerwane przez wypadek

W piątek organizatorzy Isle of Man Tourist Trophy mieli sporo szczęścia, bo udało się rozegrać…

5 czerwca 2026

MotoGP: Pedro Acosta najszybszy w piątek nad Balatonem

Pedro Acosta był najszybszy w piątkowej, popołudniowej sesji MotoGP na torze Balaton Park, wyprzedzając drugiego…

5 czerwca 2026

Pit Bike SM to ściganie dla każdego! Kolejna runda już w ten weekend w Bydgoszczy

Bydgoski Kartodrom już w ten weekend przyciągnie czołówkę zawodników Pit Bike SM z całej Polski!…

4 czerwca 2026

Gotland Grand National 2025. Jak zostałem wikingiem

Wyobraź sobie, że wstajesz rano po zawodach, a Twoje zdjęcie jest dosłownie wszędzie. Udostępniają je…

3 czerwca 2026