Rewolucji nie ma, ale jest spodziewana ewolucja. Jednostka napędowa spełnia teraz normę emisji Euro4, ale tego wszyscy się spodziewaliśmy. Silnik generuje 126 KM przy 9 475 obr/min. Jak twierdzi producent moc w średnim zakresie obrotów powiększyła się o około 5%.
Poza tym nie zabrakło też najnowszej elektroniki. Mamy zatem ride-by-wire, riding modes, ABS, kontrolę trakcji i tempomat jako wyposażenie standardowe. Jest też sprzęgło z systemem Slip Assist.
Motocykl otrzymał także przeprojektowany wydech oraz lusterka a także bardziej przyczepne podnóżki czy w końcu przyciemniana, regulowana szyba oraz gniazdko zasilające.
Jak widać zmiany w najnowszym wcieleniu modelu Tiger Sport nie są astronomiczne i raczej należało się ich spodziewać. Triumph twierdzi, że dzięki nim maszyna będzie jeszcze wygodniejsza do długich i jak na wersję sport przystało szybkich podróży.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…