Michael zmarł kilka lat po zdiagnozowaniu u niego rzadkiej odmiany raka. jego największym i najbardziej rozpoznawalnym projektem jeśli chodzi o motocykle była maszyna startująca w TTXGP i potem TT Zero na Isle of Man TT.
Projektant nie szedł na kompromisy i był wytrwały. Pierwsze próby z elektrycznym motocyklem nie były najbardziej udane. Inauguracyjnego wyścigu TTXGP nawet nie ukończył. Nie poddał się jednak i już podczas startów w TT Zero pokazał, że w ten sposób napędzany jednoślad może być szybki.
To właśnie jego E1pc triumfował na trasie Mountain Course w latach 2010, 2011, 2012 i 2013. W 2012 jego motocykl jako pierwszy przekroczył magiczną barierę dla jednośladów elektrycznych 100 mph podczas wyścigu.
Szkoda, że po diagnozie Michael musiał wycofać się zarówno z projektu MotoCzysz jak i z aktywnego ścigania. Ciekawe co by były gdyby miał więcej czasu.
Seria motocykli Triumph Bonneville nie narodziła się w biurach działu marketingu. Brytyjska legenda zakiełkowała na…
Marka MV Agusta znów znalazła się w tarapatach. Po burzliwej przygodzie z KTM, która zakończyła…
Choć były pewne wątpliwości, to ostatecznie Volkswagen przegłosował plan restrukturyzacji, który wcześniej został odrzucony. Z…
Kamil Krzemień w imponującym stylu zakończył swój debiutancki sezon Mistrzostw Europy Supermoto. Polak sięgnął po…
Milan Pawelec, który broni w tym roku tytułu mistrza Europy Moto2, sięgnął w Walencji po…
Daniel Blin, reprezentujący Automarket AF Racing Team, wywalczył dwa finisze na podium podczas szóstej rundy…