Jest ich w Polsce zatrzęsienie. Jadąc motocyklem przy niektórych trzeba bardzo zwolnić by nie narazić się na problemy z zawieszeniem. Na ten rodzaj ”spowalniaczy„ narzekają też kierowcy samochodów. Największym problemem jest brak standardów. Niektóre progi zwalniające są z kostki inne z plastiku, a jeszcze inne z wylanego asfaltu. Każdy z nich ma inną wysokość i szerokość.
Podobno na świecie odchodzi się od tego typu rozwiązań zarówno ze względu na zawieszenia pojazdów jak i na ekologię. Chodzi przede wszystkim o to, że pojazdy muszą przy nich zwolnić, a potem dość gwałtownie przyspieszają, co powoduje zwiększoną emisję spalin i pyłów.
Zgodnie z zachodnimi standardami tego typu rozwiązania mają być wprowadzane na drogi tylko w miejscach gdzie rzeczywiście mają sens, czyli np. przy szkołach gdzie spowolnienie ruchu znacznie wpływa na bezpieczeństwo. Czy Polska pójdzie w końcu za jakimś dobrym przykładem? Podobno są na to szanse, szczególnie po publikacji statystyk wypadków za ostatni rok. Eksperci komentowali bowiem, że bardzo dużą zasługę za zmniejszenie ilości tego typu zdarzeń należy przypisać coraz nowocześniejszej infrastrukturze drogowej.
Sobota była ostatnim dniem zmagań w ramach tegorocznego Isle of Man Tourist Trophy 2026, a…
Chociaż to Pedro Acosta wydawał się być głównym faworytem na Balaton Parku, to nie on,…
W piątek organizatorzy Isle of Man Tourist Trophy mieli sporo szczęścia, bo udało się rozegrać…
Pedro Acosta był najszybszy w piątkowej, popołudniowej sesji MotoGP na torze Balaton Park, wyprzedzając drugiego…
Bydgoski Kartodrom już w ten weekend przyciągnie czołówkę zawodników Pit Bike SM z całej Polski!…
Wyobraź sobie, że wstajesz rano po zawodach, a Twoje zdjęcie jest dosłownie wszędzie. Udostępniają je…