Jest ich w Polsce zatrzęsienie. Jadąc motocyklem przy niektórych trzeba bardzo zwolnić by nie narazić się na problemy z zawieszeniem. Na ten rodzaj ”spowalniaczy„ narzekają też kierowcy samochodów. Największym problemem jest brak standardów. Niektóre progi zwalniające są z kostki inne z plastiku, a jeszcze inne z wylanego asfaltu. Każdy z nich ma inną wysokość i szerokość.
Podobno na świecie odchodzi się od tego typu rozwiązań zarówno ze względu na zawieszenia pojazdów jak i na ekologię. Chodzi przede wszystkim o to, że pojazdy muszą przy nich zwolnić, a potem dość gwałtownie przyspieszają, co powoduje zwiększoną emisję spalin i pyłów.
Zgodnie z zachodnimi standardami tego typu rozwiązania mają być wprowadzane na drogi tylko w miejscach gdzie rzeczywiście mają sens, czyli np. przy szkołach gdzie spowolnienie ruchu znacznie wpływa na bezpieczeństwo. Czy Polska pójdzie w końcu za jakimś dobrym przykładem? Podobno są na to szanse, szczególnie po publikacji statystyk wypadków za ostatni rok. Eksperci komentowali bowiem, że bardzo dużą zasługę za zmniejszenie ilości tego typu zdarzeń należy przypisać coraz nowocześniejszej infrastrukturze drogowej.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…