Dzień rozpoczął się wspólnym śniadaniem, rozmowami i zwiedzaniem domu. Przewodnikami byli mieszkańcy i ich opiekunowie.
Następnie w pozornie łatwym terenie (tor przygotował wcześniej specjalista od quadów) dzieci zgłębiały tajniki jazdy na czterokołowcach, zaskakując wszystkich swoimi umiejętnościami, zacięciem oraz ogromną ciekawością.
Kiedy wszyscy już wymarzli, zjedzono wspólny obiad, a dzieci dostały prezenty od znanego wszystkim brodatego faceta w czerwonym wdzianku. Dla organizatorów, prezentem były emocje, które towarzyszyły temu spotkaniu.
Dzieciaki podobno uwierzyły w ”Św. Mikołaja jeżdżącego quadem„. Organizatorzy przepraszają renifery i dziękują wolontariuszom za zaangażowanie i wspaniałą atmosferę.
Nie licząc Aprilii, Ducati, KTM’a i ciężkich amerykańskich cruiserów, silniki widlaste praktycznie odeszły w zapomnienie.…
Kyle Wyman i James Rispoli, dwaj utytułowani amerykańscy zawodnicy, wystartują w finałowej rundzie pierwszego w…
Marc Marquez w kilka miesięcy odrobił 102 punkty, jakie tracił do lidera "generalki" MotoGP i…
Z okazji swoich setnych urodzin Ducati zasypuje fanów różnymi nowościami, często stworzonymi przy współpracy z…
Marc Marquez wygrywa wyścig MotoGP w Misano, zgarniając drugi z rzędu i czwarty w tym…
Przedostatnia runda sezonu 2026 cyklu Speedway Grand Prix wywróciła do góry nogami sytuację w walce…