W weekend 19-20 września 2026 w okolicach Torunia odbyła się kolejna edycja ONE RIDE – globalnej imprezy Royal Enfield, której celem jest międzynarodowe spotkanie wszystkich posiadaczy motocykli Royal Enfield w jednym terminie oraz wspólny przejazd wyznaczoną wcześniej trasą. W tym roku impreza miała szczególny charakter z powodu 15. rocznicy zorganizowania “One Ride” i 125. rocznicy wyprodukowania pierwszego motocykla z logotypem Royal Enfild. I chociaż losy firmy były dosyć skomplikowane, to takim jubileuszem może pochwalić się niewiele motocyklowych marek.
Gdy krakowska firma Arrow w roku 2021 na poważnie zajęła się importowaniem motocykli tej zacnej marki, również Royaliści w naszym kraju mają możliwość oficjalnego uczestnictwa w tym globalnym spotkaniu. Z tą różnicą, że u nas jest – zgodnie ze światowymi standardami – tylko jeszcze lepiej. Tradycją polskiego importera marki Royal Enfield jest organizacja eventu tzw. dwudniowego. Dzień pierwszy (sobota) poświęcony jest na spotkania społeczności, szkolenia (teoretyczne i praktyczne), spotkania z ciekawymi postaciami świata motocyklowego, wspólne zwiedzanie okolicy. Za przygotowanie tegorocznych tras asfaltowej i off-road oraz zwiedzanie Torunia zostało przygotowane przez Royal Enfield Riders Club Toruń wraz z dilerstwem Royal Enfield Toruń, oraz lokalną grupę społeczności. Dzień kończy się wspólną biesiadą, której koniec bardzo często następuje w późnych godzinach nocnych.
Dzień drugi (niedziela) stoi zawsze pod znakiem ONE RIDE, czyli paradą Royali Enfieldów wyznaczoną wcześniej trasą, wspólnym zdjęciem i posiłkiem. W tym roku zdjęcie pamiątkowe zostało wykonane w Obserwatorium Astronomicznym w Piwnicach pod RT4 Kopernik – radioteleskopie o średnicy 32 m (to największy radioteleskop w Europie Środkowej).
Z roku na rok polska edycja One Ride się rozrasta, tym razem wzięły w niej udział 164 motocykle i 218 uczestników. Po raz kolejny wspólne zdjęcie z niedzielnego, polskiego ONE RIDE, trafiło do globalnej komunikacji marki Royal Enfield. Obecnie nasza społeczność Royal Enfield Riders Club jest jedną z najlepiej zorganizowanych i aktywnych entuzjastów marki na świecie, co bardzo docenia centrala Royal Enfield.
W strefie parkingowej można było spotkać praktycznie wszystkie modele współcześnie produkowanych Royali ľ zarówno w oryginale, jak i customowych. Osobną kategorię stanowiły Himalayany – motocykle typu Adventure, lokomotywy pociągowe indyjskiego wytwórcy. Oczywiście ich właściciele potrafią ubrać je w całą masę akcesoriów ułatwiających wyprawowe życie w trasie.
Przy okazji była oczywiście okazja do doposażenia swojej maszyny w dodatkowe gadżety, bo na imprezie pojawiły się także stoiska z akcesoriami czy ubraniami. Wbrew krzywdzącej opinii okazało się, że wybór dodatków jest całkiem spory.
Integracja entuzjastów jednej marki jest jedną z podstaw sukcesu biznesowego i firma Arrow – oficjalny importer Royala wywiązuje się z tego zadania wzorowo. Użytkowników tych klasycznych motocykli szybko przybywa i jak widać – są dobrze zaopiekowani.
Dla kogo tytuł mistrza świata na żużlu? Przed finałową rundą cyklu SGP liderujący Robert Lambert…
Kiedy zaczynałem swoją motocyklową przygodę, nigdy bym nie przypuszczał, że stanę się wielkim sympatykiem i…
Czy kalendarz Motocyklowych Mistrzostw Świata na 2027 rok jest najlepszym, na jaki możemy na razie…
Piaggio MP3 530 Exclusive to w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli nietypowy skuter o nietypowej…
Kymco AK550 to maksi skuter, który jest uważany za bezpośredniego konkurenta dla Yamahy TMAX zarówno…
19-letni Milan Pawelec jest o krok od swojego drugiego z rzędu tytułu motocyklowego mistrza Europy…