Boxer, ale z Porsche

Roman Zaworski, właściciel imponującego trójkołowca, jest człowiekiem ambitnym i przedsiębiorczym. Można powiedzieć, że spełnił w Polsce amerykański sen.

Zaczynał jako mechanik i kierowca ciężarówki w jarocińskiej fabryce mebli. Od początku myślał o własnym biznesie. Zaczął od ciężarowego Stara. Dziś jest autoryzowanym dilerem ciężarówek Scania i naczep Krone.

Mimo że Roman zawsze był człowiekiem bardzo pracowitym, w młodości znajdował czas na uprawianie motocyklowego hobby. Najpierw rzadkie, wolne chwile spędzał w siodle Jaw, emzetek i cezetek, później przesiadł się na Yamahę Virago. W końcu jednak prowadzenie własnego biznesu pochłonęło go na tyle, że musiał odwiesić kask na kołek.

Od kilku lat biznesy idą jednak na tyle dobrze, że Roman mógł pomyśleć o powrocie na motocyklowe szlaki. Wpadł wtedy na pomysł, że zbuduje sobie trajkę. Miał to być klasyczny trójkołowiec z czterocylindrowym boxerem z tyłu.

Fot. Lech Wangin

Fot. Lech Wangin

Trajek z silnikiem i tylnym zawieszeniem z VW „Garbusa” lub Transportera jeździ wiele, ponieważ skonstruowanie trójkołowca na takiej bazie jest stosunkowo łatwe. Roman chciał jednak, żeby jego trajka miała odpowiedni „wygar”, dlatego zdecydował się na wywodzący się z Volkswagena, ale znacznie mocniejszy silnik z Porshe 914. Kupił taki w Niemczech, zupełnie nowy, i mając w głowie wizję swojego trójkołowca, udał się do Kuby „Dzikego” Frąckowiaka, który prowadzi w Gostyniu customowy warsztat o nazwie JDF Choppers i ma duże doświadczenie w budowie tego typu pojazdów.

Fot. Lech Wangin

Fot. Lech Wangin

Przeszczep z 'Garbusa’

Panowie szybko uzgodnili szczegóły projektu i prace ruszyły z kopyta. Chłodzony powietrzem, czterocylindrowy boxer o pojemności dwóch litrów, zasilany dwoma podwójnymi gaźnikami Weber, po lekkim dłubnięciu osiągał moc 140 KM. Dawało to nadzieję, że trajka będzie jeździć żwawo.

Ponieważ nie można było dostać nowej skrzyni, pasującej do tego silnika, zastosowano przekładnię od „Garbusa”, która przed zamontowaniem w trójkołowcu przeszła gruntowny remont. Z „Garbusa” przeszczepiono też całe tylne zawieszenie, a na końcach półosi napędowych spoczęły piękne, chromowane koła. Każde z nich ma 104 szprychy i obleczono je w efektowne opony w rozmiarze 295/50 R15.

Fot. Lech Wangin

Fot. Lech Wangin

Jeśli dwa tak duże walce napędzają pojazd, to i przednie, by mogło skutecznie nadawać kierunek jazdy, musi być odpowiednio duże. Stalowa felga z mnóstwem szprych pochodzi od amerykańskiego producenta DNA i kontaktuje się z asfaltem za pomocą motocyklowej opony 180/70-16. Do przedniego koła zamocowano dwie duże tarcze hamulcowe z czterotłoczkowymi zaciskami.

Masywny widelec typu Springer, a także solidna, stalowa rama, łącząca tylne zawieszenie z widelcem powstały w warsztacie JDF Choppers. Dziełem „Dzikiego” są również elementy karoseryjne, wydechy i kierownica. Zbiornik paliwa wraz konsolą pochodzi z Harleya, ale został odpowiednio przemodelowany, by pasował do linii trójkołowca.

Fot. Lech Wangin

Fot. Lech Wangin

Nowe wcielenie 'Obcego’

Po pięciu miesiącach cięcia, gięcia, spawania i prac montażowych, Roman mógł wyruszyć swym rydwanem w drogę. Trajka prowadzi się wyśmienicie i jest wystarczająco szybka (prędkość maksymalna – 176 km/h).

Ponieważ właściciel trójkołowca jest wielkim fanem filmu „Obcy”, karoserię pojazdu zdobią trójwymiarowe motywy przedstawiające groźnego potwora. Ich autorem jest Jacek – artysta aerografu z okolic Łodzi.

Fot. Lech Wangin

Fot. Lech Wangin

Roman uwielbia podróżować za sterami swojej trajki. Jeździ nią na zloty, bierze udział w konkursach customowych. Alien Trike widział już Niemcy, Danię, Czechy, Słowację i Skandynawię. Kiedy Roman nie jeździ swym wehikułem, pracuje nad jego estetycznym wizerunkiem, wciąż coś dodając i poprawiając. Zbudował nawet przyczepę mieszkalną i zlecił montaż sprzętu audio. Kiedy pojawia się tym zestawem na jakimś zlocie, natychmiast robi furorę. Alien Trike był również dwukrotnie uczestnikiem Custom Festivalu, zdobywając raz drugie, raz piąte miejsce.

Fot. Lech Wangin

Fot. Lech Wangin

Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, po sześciu latach spędzonych za sterami Alien Trike Roman postanowił zbudować większą i szybszą trajkę. I tym razem realizatorem szalonego projektu został „Dziki”. Budowę ukończono wiosną 2013 roku. Monstrualny bolid napędzany dwunastocylindrowym silnikiem Mercedesa zdobył pierwsze miejsce w Custom Festivalu 2013. Nie miałem jeszcze okazji widzieć tego pojazdu w akcji, ale jak tylko nawinie się pod mój obiektyw, możecie być pewni, że nie zachowam tych zdjęć tylko dla siebie.

Publikacja Świat Motocykli 8/2014.

KOMENTARZE
Lech Wangin

Recent Posts

LiveWire może nie przetrwać. Producent szykuje motocykl ostatniej szansy

Harley-Davidson ogłosił wyniki za trzeci kwartał 2026 r. Osobne sprawozdanie przedstawiła marka LiveWire, która produkuje…

29 października 2026

Harley-Davidson podsumowuje Q3 2026. Dostawy w dół, sprzedaż w górę

Harley-Davidson podsumował trzeci kwartał 2026 r. i ma powody do zadowolenia. Choć liczba dostaw spadła,…

29 października 2026

MotoGP: Martin spróbuje wystartować, Marquez o krok od tytułu? Kto wygra GP Malezji?

Czy Jorge Martin, pomimo otrzymanego w czwartek zielonego światła od lekarzy, po FP1 na Sepang…

29 października 2026

Zontes 125 U1 – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

Zontes U1 125 zdobył 7,61/10 i podzielił siódme miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli…

29 października 2026

Zontes 125 G1 – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

Zontes G1 125 uzyskał 7,67/10 i zajął szóste miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…

29 października 2026

Zontes 125 C – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

Zontes C 125 uzyskał ocenę 7,33/10 i zamknął pierwszą dziesiątkę Wielkiego Testu 125 Świata Motocykli.…

29 października 2026