Jak widzicie na szkicach patentowych Suzuki planuje motocykl napędzany jednostką spalinową wspomaganą przez silnik elektryczny. Ten ostatni znajduje się blisko podstawowej jednostki – rzędowej czwórki. Baterie umieszczono natomiast pod siedzeniem. Nie są one zbyt duże co może oznaczać, że na napędzie elektrycznym raczej nie przejedziemy zbyt wielu kilometrów. Ewentualnie baterie będą działać tylko do pewnej prędkości, tak samo jak ma to miejsce w niektórych hybrydowych samochodach.
Na kierownicy pojawić się ma odpowiedni przełącznik pozwalający kierowcy na wybór czy chce używać silnika elektrycznego czy tylko jednostki spalinowej.
Pomysł może i jest ciekawy, ale upchnięcie dodatkowo baterii i silnika elektrycznego w jednośladzie na pewno znacznie zwiększy wagę motocykla. Poza tym warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy motocykl, który ma mieć napęd hybrydowy. Poprzednie jednak nie bardzo się przyjęły na rynku. Ciekawe też ile będzie kosztowała taka konstrukcja w wydaniu Suzuki.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…