Jak widzicie na szkicach patentowych Suzuki planuje motocykl napędzany jednostką spalinową wspomaganą przez silnik elektryczny. Ten ostatni znajduje się blisko podstawowej jednostki – rzędowej czwórki. Baterie umieszczono natomiast pod siedzeniem. Nie są one zbyt duże co może oznaczać, że na napędzie elektrycznym raczej nie przejedziemy zbyt wielu kilometrów. Ewentualnie baterie będą działać tylko do pewnej prędkości, tak samo jak ma to miejsce w niektórych hybrydowych samochodach.
Na kierownicy pojawić się ma odpowiedni przełącznik pozwalający kierowcy na wybór czy chce używać silnika elektrycznego czy tylko jednostki spalinowej.
Pomysł może i jest ciekawy, ale upchnięcie dodatkowo baterii i silnika elektrycznego w jednośladzie na pewno znacznie zwiększy wagę motocykla. Poza tym warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy motocykl, który ma mieć napęd hybrydowy. Poprzednie jednak nie bardzo się przyjęły na rynku. Ciekawe też ile będzie kosztowała taka konstrukcja w wydaniu Suzuki.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…