Lazareth LM 847 z silnikiem V8 z Maserati

Lazareth znany jest ze swojego bezkompromisowego podejścia do projektowania pojazdów. Ostre linie i futurystyczne kształty są znakiem rozpoznawczym jego maszyn. Tym razem jest podobnie.
Co prawda o gustach się nie dyskutuje, ale w tym wypadku ciężko jest się powstrzymać. Wielki silnik V8 został obudowany z jednej strony kosmicznymi światłami, a z drugiej sekcją tylną z Panigale. Ta ostatnia wygląda chyba jednak zbyt lekko i filigranowo w porównaniu z wielkością całej konstrukcji. Zwróćcie też uwagę na kierownicę, która wydaje się bardzo cienka. Niewątpliwie jednak taki pojazd prezentowałby się zapewne genialnie w jakimś filmie. Zresztą nie ma co liczyć na to, ze spotkacie go na normalnej ulicy.
LM 847 ma cztery koła i przechyla się w zakrętach. Silnik został wyciągnięty z Maserti. V8-ka generuje aż 470 KM. Czysty obłęd! Ciekawe jak najnowsza konstrukcja Lazaretha sprawuje się w praktyce.

KOMENTARZE

Anna Jedrasiak

Recent Posts

Rekordowy wrzesień na polskim rynku motocykli. Junak goni Hondę, BMW odrabia straty

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…

8 października 2026

Co ze sprzedażą Ducati? Volkswagen podjął decyzję

Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…

8 października 2026

Suzuki GSX-S1000 – motocykl supernaked o wielu twarzach

W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…

8 października 2026

MotoGP: Marc Marquez odczaruje Mandalikę, czy Jorge Martin powiększy przewagę?

Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…

8 października 2026

Szukasz pracy w branży motocyklowej? Yamaha Motor Polska rekrutuje!

Jeżeli dobrze znasz branżę motocyklową, masz doświadczenie w marketingu i chcesz na dłużej związać się…

8 października 2026

Jan Paweł Kapliński – Pezet. Największe ryzyko to stanie w miejscu

Nie da się opowiedzieć historii polskiego rapu bez Pezeta. Nie da się przedstawić Pezeta bez…

7 października 2026