Nie od dzisiaj wiadomo, że mobilne fotoradary ustawiane w małych miejscowościach nie służą poprawie bezpieczeństwa, a raczej reperowaniu gminnego budżetu. W niektórych miejscach wpływy z takich urządzeń to nawet kilkanaście procent całego budżetu!
Kierowcy podnosili ten problem od dawna, ale dopiero teraz, przed wyborami, rząd postanowił pochylić się nad tym zagadnieniem. Zresztą Platforma Obywatelska nie ukrywa, że walka z mobilnymi fotoradarami na drogach gminnych i powiatowych będzie jednym z tematów kampanii wyborczej.
Pierwotnie PO chciało odebrać gminom i przekazać policji oraz ITD także urządzenia stacjonarne. Ostatecznie jednak zapisy projektu dotyczą tylko mobilnych fotoradarów.
Oczywiście ten pomysł nie spodobał się najbardziej zainteresowanym. Lokalne władze podnoszą kwestie takie jak ilość przychodów z fotoradarów oraz koszty zakupu urządzeń, których w myśl nowelizacji przepisów nikt im nie zwróci. Dopiero na ostatnim miejscu, jakoś nas to nie dziwi, mówią o pogorszeniu bezpieczeństwa na drogach.
W klasie średnich cruiserów, zdominowanej od lat przez rzędowe dwucylindrowce, włoska marka MBP Morbidelli marka,…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Toyota, BMW, Bosch i Repsol połączyły siły i ruszyły z testem samochodów wykorzystujących wyłącznie paliwa…
Wysokie temperatury w sezonie to dla motocyklisty spore wyzwanie. Kiedy termometr przekracza 30°C, walka z…
Nie uprzedzajcie się z góry – bardzo lubię ten region, będący mekką motocyklistów. Uwielbiam krajobrazy…
Jeśli już się uczysz, to ucz się dobrze, tego co najważniejsze i przy tym od…