Yamaha XSR900 – pasmo zaskoczeń

Faster Sons – filozofia, która ma sens

Tak to już jest kiedy logika zderzy się z emocjami. Gdyby prezentację motocykla poprowadził Włoch powiedziałby: „Patrzcie! To nasz nowy motocykl! Wzięliśmy zajebistą MT-09 i ubraliśmy ją w styl! Nie dość, że wygląda lepiej, to jeszcze poprawiliśmy tamto i owamto! Będziecie zachwyceni, miłej kolacji i prosimy, żebyście jutro za dużo nie latali na jednym kole.” Tymczasem przez półtorej godziny dowiadywałem się o różnicy w milimetrach pomiędzy jedną, a drugą kanapą. O tym, jak zbiornik w fazie projektu był dotykany przez cały zespół, że takich śrubek nie da się kupić w Chinach, a kółka są lepsze od kwadratów. Pomimo sterty dramatycznie nudnych informacji udało się wyciągnąć coś ciekawego. Motocykl zbudowano tak, żeby łatwo dało się go przerabiać według własnego uznania. Na przykład to co uznalibyście za zbiornik paliwa, jest panelami, które wystarczy odkręcić i wysłać do lakiernika. Nie trzeba więc ściągać baku i bawić się w rozpinanie pompy i czujników. Równie rzeczowo została nam przedstawiona idea Faster Sons i ma ona solidne podstawy. Wiadomo, że motocykle powstały po to, żeby wpasować w nowe trendy ale w latach siedemdziesiątych Yamaha produkowała ich prekursorów. Mam na myśli dwucylindrowy model XS 650 oraz trzycylindrową XS 750. Dzięki nim seria XSR ma silną podstawę.

XSR 900 – motocykl do klasycznej łobuzerki

Pomimo kilku ciekawych faktów, po prezentacji miałem serdecznie dość ideologii Faster Sons. Na szczęście XSR 900 po pierwszym odwinięciu gazu pozwolił mi zapomnieć o wieczorze i rozpocząć najbardziej szaloną przejażdżkę ostatnich miesięcy. Yamaha prosiła nas, żebyśmy za dużo nie latali na jednym kole, ale utrzymywanie przodu Yamahy na ziemi jest jak zabronienie dziecku zjedzenia gałki lodów w upalny dzień. Najlepsze jest to, że kontrola trakcji (nowość w porównaniu do MT-09) pracując w trybie 1 pozwala na jazdę na jednym kole! Dopiero po przełączeniu na poziom 2 motocykl pilnuje, żeby koło nie odrywało się od asfaltu. Musi się jednak przy tym napracować ponieważ XSR stworzony jest do klasycznej łobuzerki, co zobaczycie na załączonym filmie. Nie przypominam sobie maszyny, która tak chętnie poddawała się stuntowym zachciankom kierowcy. Oprócz tego w stylowej Yamasze znajdziemy kilka innych modyfikacji, dzięki którym znacząco odróżnia się od bazowego modelu, którym było MT-09, ale o tym napiszę w numerze 04/2016 Świata Motocykli.

Yamaha XSR 900 – jeździ tak dobrze jak wyglada

Mówiąc pokrótce Yamaha dała radę. Japonia raczej kojarzy się z nowoczesną techniką, a nie klasycznym stylem, ale dzięki zaangażowaniu zespołu i dość dużej elastyczności udało im się stworzyć motocykl, który równie dobrze jeździ, jak wygląda. O wszystkich szczególnych zaletach przeczytacie w Świecie Motocykli.

KOMENTARZE
Andrzej "Simpson" Drzymulski

W 2018 roku wykonał stunt życia biorąc na siebie prowadzenie najstarszego magazynu motocyklowego. Momentami ekscentryczny stuntrider dorósł do poważnej, wydawniczej pracy pozostając przy tym Andrzejem. Lubi: wszystkie motocykle, żonę i psa (kolejność przypadkowa).

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026