Testowaliśmy Ducati Panigale 1299 S

Piszę ten tekst dosłownie chwilę po powrocie z toru wyścigowego w portugalskim Portimao. Nie dość, że zaoferowano nam do jazdy jeden z najbardziej dzikich (jak nie najdzikszy) motocykli świata, to przyszło nam to robić podczas przelotnej mżawki. Tak naprawdę nigdy nie było wiadomo, czy kolejny zakręt będzie mokry, czy suchy. Aura nie zmoczyła asfaltu wystarczająco mocno, żeby można było użyć wet’ów, jednak warunki nie były nawet bliskie tych, w których Pirelli Diablo Supercorsa SC2 pracują optymalnie. Niewykluczone, że owe warunki sprawiły, że wielu testerów będzie przychylnych nowej maszynie z Bolonii. Ducati mogło pochwalić się swoja zaawansowaną elektroniką w iście bojowych warunkach.

Nie będę się bardzo rozpisywał, ponieważ jakoś musimy Was przecież zachęcić do zakupu papierowego wydania Świata Motocykli, w którym pojawi się obszerny test. Wiedzcie jednak, że nowe Panigale ma się czym chwalić. Największa w historii średnica tłoka wynosi 116mm! Skok pozostał bez zmian, jednak teraz silnik ma pojemność 1285ccm! Przekłada się to na moc maksymalną wynoszącą 205KM oraz moment obrotowy na poziomie 144,6 Nm! Wszystko przy wadze 166,5kg (na sucho). Można by rzec: ”Panie, jak tym jeździć?„. Odpowiedź brzmi: szybko, bardzo szybko. Zabieg zwiększenia pojemności miał na celu głównie poprawienie osiągów w niskim i średnim zakresie obrotów. Udało się. Motocykl dosłownie wyjeżdża spod tyłka zaraz po przekroczeniu 5 tys. obr./min. i ciągnie aż do końca obrotów tak mocno, że wożenie pasażera powinno być na nim zabronione. Szanse na przetrwanie takich przyspieszeń mają tylko pasażerki wyspecjalizowane w damskiej kulturystyce. Ambicje wyłączenia elektronicznych systemów wspomagających szybko schowałem do kieszeni. Pełen potencjał motocykla możemy wykorzystać tylko wtedy, gdy jesteśmy bardzo doświadczonymi motocyklistami na torze ”skąpanym„ w słońcu. W każdym innym przypadku powinniśmy skierować się do MENU i włączyć DTC, DWC, ABS, EBC i wszystkie inne literki, które tam znajdziemy. Wtedy bez lęku o własne życie czerpiemy przyjemność z jazdy. Muszę przyznać, że ”faza„ jest konkretna. Elektroniczne zawieszenie wersji S, cała elektronika, potworny silnik i rewelacyjne hamulce budują jedyny w swoim rodzaju klimat.

Panigale uwielbia szybką jazdę. Gdy mocno nie odkręcasz zachowuje się tak, jakby Cię ignorowało. Dopiero kiedy zaczniesz brutalnie obchodzić się z manetką gazu i dźwignią hamulca, pokazuje na co je stać. Żałuję, że zaliczyliśmy tylko jedną suchą sesję. Niedosyt jest ogromny. Krople na szybie i widok kolegów po fachu walących szlify niezbyt motywowały do szukania limitów. Na szczęście udało się zebrać wystarczająco dużo informacji, które przekażę na łamach Świata Motocykli. Tymczasem zobaczcie jak jeździ się na 1299 Panigale S w lekkim deszczu…

KOMENTARZE
Andrzej "Simpson" Drzymulski

W 2018 roku wykonał stunt życia biorąc na siebie prowadzenie najstarszego magazynu motocyklowego. Momentami ekscentryczny stuntrider dorósł do poważnej, wydawniczej pracy pozostając przy tym Andrzejem. Lubi: wszystkie motocykle, żonę i psa (kolejność przypadkowa).

Recent Posts

Avon Tyres. Ponad 140 lat tradycji, od klasyki po sport

Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…

24 lutego 2026

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026