Categories: AktualnościNews

Tor Poznań – fakty i mity. O co hałas?

Jajko czy kura?

Poznański tor otwarto w 1977 r. Plan był taki, by stworzyć obiekt na obrzeżach miasta, z dala od zabudowań mieszkalnych. Wcześniej na tym terenie mieścił się poligon wojskowy. Budowa toru była wspólnym przedsięwzięciem Automobilklubu Wielkopolski i FSR „Polmo”. Miejsce wydawało się wtedy wręcz idealne. Nie dość, że było położone daleko od zabudowań, to funkcjonowało i do dziś funkcjonuje tu lotnisko Ławica. W teorii oznacza to, że nie powinno być problemów.

Jednak życie napisało inny scenariusz. Każde duże miasto chce i musi dalej rosnąć. Do tego po upadku PRL ludzie coraz częściej zaczęli wybierać przeprowadzkę na przedmieścia, szukając ciszy i spokoju, próbując wyrwać się z wielkiej płyty. Tym sposobem powstawały nowe osiedla, kolejne tereny były wchłaniane przez miejską tkankę. Obecnie po ciszy i spokoju są już tylko marzenia.

Takie zjawisko nazywa się „urban sprawl” – to niekontrolowany proces poszerzania granic miejskich na tereny wiejskie. Idealnie wpisuje się w to, co uprawiają polscy deweloperzy. Dopiero po przeprowadzce okazało się, w okolicy są dwa obiekty, które generują wysoki poziom hałasu.

Tor cichszy niż ulica

Pierwsze informacje o tym, że Tor Poznań jest za głośny, są datowane na 2001 r. Jednak dopiero w 2005 r. ówczesny prezydent Poznania – Ryszard Grobelny – ustalił normy hałasu dla okolic obiektu. W przypadku większości ulic norma wynosi 55 dB, ale jest jeden rodzynek w postaci ul. Magazynowej, gdzie norma została ustalona na zaledwie 50 dB. Przez ten wyjątek limit dla poznańskiego obiektu to 50-55 dB. Jednocześnie np. dla dróg ekspresowych przebiegających przez tereny mieszkalne normy wynoszą 60 do 65 dB w ciągu dnia, a 55 dB to maksymalna norma w nocy. W okolicy rozstawiono sonometry i tak zaczął się bój, w którym tor jest z góry skazany na przegraną.

Nawet przy najcichszych układach wydechowych nie da się upilnować limitu 50 dB / fot. Sebastian Koterżawa

Walka z wiatrakami

Przez lata Automobilklub Wielkopolski robił, co mógł, żeby obniżyć poziom hałasu generowany przez tor. Limity dla treningów typu np. Speed Day ustalono na 98 dB. Z kolei motocykle klas Supersport i Superbike mają limit w okolicach 100 dB, podczas gdy w Mistrzostwach Świata Superbike to ok. 115 dB. Jak organizatorzy imprez walczą o przestrzeganie przepisów?

Przekraczający hałas są wyłapywani dopiero po fakcie / fot. Sebastian Koterżawa

Z rozmowy z Jackiem Molikiem dowiedziałem się, że główną bronią w walce o przestrzeganie regulaminów jest dynamiczny pomiar hałasu, bo ten statyczny niewiele daje. To oznacza, że motocykle z głośnymi wydechami są wyłapywane dopiero wtedy, gdy pokonają już kilka okrążeń. Tymczasem sonometry zdążą zarejestrować przekroczenie hałasu i nikogo nie interesuje tłumaczenie, że ktoś przejechał tylko kilka kółek.

Kolejnym przeciwnikiem toru jest fizyka. Jeden z sonometrów zamontowano w okolicach wyjścia na prostą startową. Kiedy wieje wiatr ze wschodu, odczyty hałasu są wyższe. Obniżają się dopiero, gdy powieje z zachodu.

Nie wszyscy są źli

Kiedy tylko pojawiły się informacje o tym, że tor został zamknięty z powodu przekroczenia norm hałasu, pojawiły się niestety osoby, które nawoływały do tego, by pojeździć po okolicy i pohałasować mieszkańcom głośnymi wydechami. Do tego w sieci wylał się hejt. Tymczasem protestujący są niewielką grupką, ale z reguły niewielkie grupy najgłośniej krzyczą.

Większość nie ma nic przeciwko jego funkcjonowaniu. O tym, że jest on potrzebny, doskonale wiedzą właściciele restauracji, hoteli i pokojów na wynajem w Przeźmierowie i okolicach. Utrzymują się właśnie z tych, którzy przyjeżdżają na tor i z gości targowych, bo ul. Bukowska zapewnia dobry dojazd do terenów MTP. Co więcej, organizatorzy wyścigów rozpoczynają niedzielne aktywności nieco później, żeby ksiądz w okolicznym kościele mógł spokojnie odprawić niedzielną mszę.

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi…

Przy okazji mnożą się też teorie spiskowe i spekulacje. Część z nich dotyczy tego, że protestujący to mieszkańcy, którzy dostali już odszkodowania od lotniska. To wypłaciło ponad 180 mln zł na modernizację budynków. Kiedy poczuli krew, a właściwie pieniądze, to zwrócili się w stronę obiektu. 

Druga teoria dotyczy tego, że na tereny toru czają się deweloperzy. To działki o szacowanej wartości ok. 0,5 mld zł, o które toczą się spory sądowe pomiędzy miastem i spadkobiercami pierwotnych właścicieli. Żaden „szanujący się” deweloper nie miałby problemu, żeby postawić w tym miejscu gigantyczne osiedle.

Wzdłuż ostatniego zakrętu postawiono ekrany dźwiękochłonne / fot. Sebastian Koterżawa

Jednak oprócz toru przeszkodą jest też ogólny plan zagospodarowania, który powstawał przy udziale byłego prezesa Automobilklubu Wielkopolski – Roberta Werle. Ten zakłada, że tereny toru są klasyfikowane jako rekreacyjne, a więc nie można na nich budować mieszkań, magazynów, galerii handlowych itp.

Ostatnia szansa

Czy jest jeszcze nadzieja dla Toru Poznań? Władze Automobilklubu Wielkopolski odwołały się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Jednak bez zmiany limitów głośności wokół toru lub bez ustawy, która podniesie limity głośności dla obiektów sportowych, możemy powoli szykować się na to, że obiekt zostanie zamknięty. W momencie publikowania tego tekstu wniesiono projekt zmian do Ustawy o sporcie, który zakłada wyłączenie homologowanych torów wyścigowych z konieczności przestrzegania norm hałasu. Na razie jest on na etapie konsultacji publicznych.

Tymczasem przywołać przykład toru w czeskim Moście. Tu są odmówił podniesienia limitów głośności z 55 dB do przedziału od 70 do 80 dB, w zależności od rangi imprezy. To oznacza, że wkrótce może pożegnać się z World Superbike, a być może w ogóle zamknąć się na zawsze. Przy okazji pospolitego ruszenia w sprawie toru w Poznaniu padło wiele szumnych deklaracji ze strony polityków. Pozostaje liczyć, że słowa zamienią się w czyny.

KOMENTARZE
Wojciech Grzesiak

Recent Posts

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026

Honda CB400 Super Four E-Clutch powalczy z chińską konkurencją. Motocykl trafi do Europy

Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…

21 sierpnia 2026

Oznakowanie dla motocyklistów zamiast ostrzejszych przepisów. Jak to działa?

W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…

20 sierpnia 2026