Nowe skutery elektryczne Yamaha – NMAX E i XENTER E. Przyszłość urban mobility

Nowa elektryczna platforma Yamahy

Choć stylistycznie i konstrukcyjnie omawiane modele są zupełnie różnymi koncepcjami, to punktem wspólnym jest nowa elektryczna platforma eAxle. Maksymalna moc wynosi 7,5 kW przy 3500 obr./min, a maksymalny moment obrotowy – 33,3 Nm i jest osiągany przy 500 obr./min.

Skutery mają akumulator o pojemności 3,5 kWh, który w przypadku NMAX E daje zasięg do 104 km według trybu WMTC1, a dla XENTER E wynosi do 108 km. Gniazdo ładowania umieszczono w przednim schowku. Skutery można ładować z użyciem samochodowych ładowarek ze złączem typu 2. Ładowarka pokładowa ma moc 800 W. Ładowanie od 0 do 100 proc. trwa 5,5 godz. przy temperaturze akumulatora 25 st. C i napięciu 200 V.

NMAX E – stary znajomy, nowa konstrukcja

W przypadku elektrycznego wariantu rodziny NMAX Yamaha zdecydowała się odświeżyć nie tylko stylistykę, ale również podwozie. Nowa rama grzbietowa zapewnia rozstaw osi 1425 mm i pozwala na centralne umieszczenie akumulatora oraz silnika. Minimalny prześwit wynosi 135 mm, a siedzisko znajduje się na wysokości 770 mm.

Skuter wyposażono w widelec teleskopowy oraz wahacz typu motocyklowego. Do tego mamy hamulce z systemem odzyskiwania energii i koła o średnicy 13 cali.

Elektronika obejmuje wyświetlacz z obsługą nawigacji i 3 tryby jazdy. Skuter ma kontrolę trakcji oraz manetkę gazu z czujnikiem położenia, która daje opór tak, by nie przesadzić z przyspieszeniem. Na pokładzie jest też bieg wsteczny.

XENTER E – duże koła mają sens

Druga nowość to skuter XENTER E z kołami o średnicy 16 cali i płaską podłogą. Patrząc na taki zestaw, można odnieść wrażenie, że projektowali go Włosi. Rama została stworzona z myślą o centralizacji masy. Platforma napędowa i wiele komponentów jest dzielonych z NMAX E.

Rozstaw osi wynosi 1485 mm, a siedzisko umieszczono na wysokości 790 mm. Tu również wyposażenie obejmuje wyświetlacz z obsługą nawigacji, kontrolę trakcji i czujnik położenia manetki, a także funkcję cofania.

YOU Charge – łatwe ładowanie

W Europie niespecjalnie przyjęły się usługi współdzielenia baterii, ale za to w branży samochodowej chętnie stosuje się karty umożliwiające korzystanie z punktów ładowania różnych operatorów. Dzięki temu nie trzeba mieć kilku aplikacji. Właśnie takim tropem poszła Yamaha, prezentując usługę YOU Charge. Ta ma ruszyć na początku 2027 r.

KOMENTARZE
Wojciech Grzesiak

Recent Posts

Motocykle Ducati na targach EICMA 2026. Premiery na tor i w teren

Wydawało się, że Ducati nie będzie w stanie nas już niczym zaskoczyć, ale Włosi byli tak…

3 listopada 2026

Suzuki GSX-10R – radość bez ograniczeń. Wyścigowa technologia i komfort na co dzień

Na targach EICMA 2026 Suzuki zaprezentowało zupełną nowość - model GSX-10R. Już wcześniej zastanawialiśmy się, w jakim…

3 listopada 2026

Suzuki SV-7S – duchowy następca SV650. Klasyka spotyka nowoczesność

Zgodnie z oczekiwaniami Suzuki przedstawiło kontynuację modelu SV650, ale producent skorzystał z okazji i zmienił nazwę…

3 listopada 2026

Yamaha pokazała skutery adventure. Poznajcie RW700, RW700 Explore i RW350!

Yamaha postanowiła pójść śladem Hondy i chińskich producentów, przedstawiając skutery adventure. Na targach EICMA zadebiutowały…

2 listopada 2026

Premiery motocykli Honda na EICMA 2026. Co pokazali Japończycy?

W tym roku Honda wyjątkowo zorganizowała konferencję prasową w poniedziałek, jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnych dni dla…

2 listopada 2026

Honda CRF1150L Africa Twin Adventure Sports i Enduro Sports. Przygoda w dwóch odsłonach

Honda zaprezentowała nową generację modelu Africa Twin, która teraz będzie miała oznaczenie CRF1150L. W ślad…

2 listopada 2026