Palce na dźwigni hamulca przedniego to dobra strategia w wielu sytuacjach na drodze. Hamowanie na zakrętach może również poprawić bezpieczeństwo. Nawyk trzymania palców na dźwigni skraca czas reakcji w przypadku napotkania przeszkody lub konieczności dostosowania prędkości w trakcie zakrętu.
Na skróty:
Eksperyment dotyczył bardzo wąskiej grupy osób, bo wzięło w nim udział zaledwie 50 motocyklistów. Średnia wieku wynosiła 56,4 roku, a średnie doświadczenie w jeździe na motocyklach to 32,8 roku. Do tego 86 proc. grupy stanowili mężczyźni, a 87,3 proc. badanych uczestniczyło wcześniej w szkoleniach motocyklowych. Ważne jest to, że wszystkie motocykle miały układ ABS. Do tego 67,6 proc. maszyn stanowiły turystyki i turystyczne enduro.
Uczestnicy najpierw mieli umieścić pachołek w miejscu, gdzie – ich zdaniem – zatrzymaliby się po rozpoczęciu hamowania awaryjnego przy prędkościach 50, 70, 80 i 100 km/h. Później określali odległość w metrach i sprawdzali swoje założenia w praktyce, wykonując manewr hamowania awaryjnego przy prędkościach 50, 70 i 80 km/h. Badano wyłącznie drogę hamowania, bez czasu reakcji.
W skrócie – tylko 6 do 22 proc. uczestników, zależnie od prędkości, zmieściło się w granicy 1 metra od przewidywanej teoretycznej oceny. W przypadku prędkości 50 km/h rzeczywisty wynik był dłuższy od szacowanego w 54 proc. przypadków. Dla prędkości 70 i 80 km/h wynik wynosił 46 proc. Badani najlepiej wypadli przy prędkości 50 km/h, bo tutaj aż 22 proc. osób pomyliło się o mniej niż metr.
Co ciekawe, błędy pojawiały się już przy ustawianiu pachołków. W praktyce oznaczało to, że kierowcy np. uważali, że ustawili pachołek w odległości 50 m, podczas gdy rzeczywista odległość wynosiła 40 m.
W badaniu nie stwierdzono, żeby staż w siodle miał wpływ na prawidłowe określenie odległości. Jednocześnie wraz z wiekiem uczestnicy wskazywali dłuższą drogę hamowania. Robiły to także kobiety i to bez względu na wiek. Do tego wielu motocyklistów przeszło szkolenia z zakresu techniki jazdy, co również nie poprawiło ich umiejętności w ocenie odległości.
Samo ćwiczenie nie wykazało i nie miało wykazać braku umiejętności. Chodziło tylko o ocenę drogi hamowania. Przy każdej prędkości 46 do 54 proc. badanych potrzebowało więcej miejsca, niż wcześniej zakładało. Jednocześnie średnie drogi hamowania były do siebie zbliżone. Dlatego najważniejszy wniosek jest taki, że motocykliści mają problem z oceną odległości, a przynajmniej grupa przebadana przez IFZ.
Aprilia zdominowała piątkowe jazdy MotoGP w Indonezji, a najszybszy ostatecznie był Raul Fernandez, który przy…
Organizatorzy Motocyklowych Mistrzostw Świata Kobiet poinformowali, że kończą współpracę z marką Yamaha. Nowym wyłącznym dostawcą motocykli…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…
Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…
Polski projekt po raz pierwszy znalazł się na podium europejskiego konkursu Honda Customs. Projekt "Sting…
W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…