Wizualizacja toru w Krakowie / graf. ZIS Kraków
Na skróty:
Propozycja budowy toru dla motocyklistów i kierowców samochodów pojawiła się w głosowaniu nad budżetem obywatelskim Krakowa w 2015 r. jako projekt ogólnomiejski. Władze miasta założyły, że będzie kosztował 3 mln zł. W ramach inwestycji trzeba zbudować drogę dojazdową oraz sam obiekt wraz z infrastrukturą.
Być może już wtedy wiedziano, że podejście do tematu okazało się zbyt optymistyczne. Z czasem szacowane koszty budowy toru rosły. W 2019 r. mówiono o kwocie ok. 6 mln zł, a teraz przyjęto, że będzie to ok. 30 mln zł. Największą przeszkodą na drodze do realizacji projektu miał być brak drogi dojazdowej.
Sama lokalizacja wydaje się idealna, bo wokół działki są tory i infrastruktura kolejowa, a także zakłady przemysłowe i magazyny. Dzięki temu powinno się obejść bez protestów związanych z faktem, że aktywności związane z motoryzacją generują odgłosy, które nie wszystkim się podobają.
Kiedy projekt wygrał, władze miasta przystąpiły do prób jego realizacji. Jednak przy pierwszym podejściu w 2016 r. żadna firma nie wzięła udziału w przetargu na opracowanie koncepcji. Dlatego zorganizowano drugi, w którym wygrała firma WYG International Sp. z o.o., ale skończyło się tylko na podpisaniu umowy.
Wizualizacja toru w Krakowie / graf. ZIS Kraków
Mieszkańcy nie dawali za wygraną i w 2019 r. zebrano ponad 1,3 tys. podpisów pod ponagleniem urzędników w sprawie budowy toru. Jednak to również nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, choć proponowano wydzielenie dodatkowych środków na projekt toru w budżecie miasta na 2020 r.
Kwiecień 2026 r. przyniósł kolejną szansę na to, że obiekt może powstać. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie rozpoczął postępowanie na przygotowanie dokumentacji projektowej. Miasto zabezpieczyło na ten cel 1 mln zł.
Jak informuje Gazeta Krakowska, inwestycja ma objąć m.in. drogę dojazdową, nitkę toru, plac manewrowy, aleję serwisową, elementy bezpieczeństwa, parking na 16 miejsc postojowych, obiekt socjalny i system odwodnienia. Informacja o liczbie miejsc parkingowych pokazuje, że będzie to niewielka inwestycja, ale nawet taka jest na wagę złota, jeśli pozwoli motocyklistom i kierowcom wyszumieć się w bezpiecznych warunkach.
Wizualizacja biura i przestrzeni socjalnej / graf. ZiS Kraków
W przestrzeni informacyjnej pojawiają się też głosy, że podjęcie działań w kierunku budowy toru ma być związane z referendum dotyczącym odwołania prezydenta Krakowa – Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta. Głosowanie zaplanowano na 24 maja. Choć brzmi to jak teoria spiskowa, to warto przypomnieć, że Kraków nie jest zbyt przyjazny dla kierowców, o czym świadczą np. surowe zasady funkcjonowania tamtejszej strefy czystego transportu.
W nadchodzących miesiącach przekonamy się, ile jest polityki w działaniach związanych z przymiarkami do budowy toru, a ile szczerych chęci, by faktycznie powstał.
Kupujesz kask, rękawice, kurtkę… i wydaje się, że masz już wszystko. Do czasu, aż po…
Harley-Davidson otwiera kolejny rozdział swojej historii, prezentując globalną platformę RIDE – projekt, który ma zdefiniować…
Wydawałoby się, że w przypadku rzeczy tak prozaicznej, jak zmiana biegów, trudno zaprezentować innowację, która…
Motorower to pojazd mechaniczny, który ma prędkość maksymalną ustawowo ograniczoną do 45 km/h. Kwestia uprawnień do…
MV Agusta bardzo lubi wypuszczać limitowane edycje swoich motocykli. Tym razem włoska marka zaprezentowała model…
Oszczędność, która zaczyna mieć realne znaczenie. Motocyklowe perełki, które pojawiają się raz na jakiś czas…