Na skróty:
Nowy rok przynosi nam pierwsze doniesienia o planowanych zmianach w prawie o ruchu drogowym. Rząd, w trosce o bezpieczeństwo pieszych i kierowców na drogach szybkiego ruchu, planuje wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszych na pasach i regulacje, które mają zakończyć jazdę „na zderzaku” na autostradach i drogach ekspresowych.
Piesi otrzymają nowy przywilej: pierwszeństwo na przejściu drogowym. Projekt, zaakceptowany już przez komisję infrastruktury, zakłada, że pieszy wchodzący na przejście lub znajdujący się już na pasach będzie miał pierwszeństwo przed nadjeżdżającym pojazdem, np. motocyklem. O ile drugie założenie wydaje się być całkowicie zasadne, to pierwsze budzi duże kontrowersje wśród kierowców. Według przeciwników projektu piesi, świadomi swojego nowego przywileju, będą mogli przyczyniać się do niebezpiecznych sytuacji, bezmyślnie wchodząc pod koła nadjeżdżających pojazdów, które nie będą miały możliwości wyhamowania. Wina i tak będzie zawsze po stronie kierowcy.
Oczywiście zarówno piesi, jak i kierowcy, w ramach projektu dostaną nowe obowiązki, choć ciężar zapewnienia bezpieczeństwa będzie wyraźnie przeniesiony na tych drugich. Pieszy zbliżający się do przejścia lub przechodząc przez jezdnię nie będzie mógł korzystać z urządzeń rozpraszających jego uwagę (mówiąc bardziej dosadnie: nie powinien gapić się w telefon i bezmyślnie wchodzić na pasy). Natomiast kierowcy zbliżający się do przejścia będą zobowiązani zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć prędkość, co akurat nie jest specjalną nowością, a przy tym wydaje się logiczne.
Kojarzycie żarty z zadań matematycznych? Te, w których na końcu pada “Oblicz masę słońca”, podczas gdy jedyne, co wiemy, to ile Ania i Zosia mają jabłek w koszyku. To właśnie o nich pomyślałem po raz pierwszy czytając nowe zasady dot. jazdy na zderzaku.
Nowy projekt przewiduje, że odstęp pomiędzy pojazdami na autostradach i drogach ekspresowych ma być nie mniejszy, niż połowa prędkości z jaką się poruszamy. Oznacza to, że jadąc 126 km/h musimy zachować dystans do poprzedzającego nas pojazdu na poziomie 63 metrów. Jadąc 100 km/h dystans może zmniejszyć się do 50 metrów, przy 80 km/h to 40 metrów i tak dalej, i tak dalej. Oczywiście jeśli ten przepis zwiększy bezpieczeństwo na drogach, to całym sercem stoimy za nim murem. Mamy jednak pewne wątpliwości, czy kierowcy będą w stanie aż tak precyzyjnie ocenić odległość.
Budżet nowego projektu zmian w prawie o ruchu drogowym przewidziano na ponad 35 Sasinów, czyli 2,5 mld złotych. To jednak niewiele, biorąc pod uwagę fakt, że jest szansa na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Przepisy wejdą w życie 1 czerwca 2021 roku.
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…
World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako największa i najbardziej wyjątkowa edycja tego…