Oczywiście, można! Tylko po co? Pewnie zaraz pojawi się kilka komentarzy w tym stylu. Pewnie całkiem słusznie. My jednak nie będziemy dociekać pobudek kierowców, a skupimy się na pomyśle i zacięciu, bo i to i to jest całkiem niezłe. Poza tym sami kierowcy wspominają: „taka jazda jest najlepsza, jaka dotąd spotkała nas na motocyklach”.
A widać gołym okiem, ze tych kierowników w terenie spotkało już dosyć dużo. Ekipa radzi sobie zadziwiająco sprawnie w tych trudnych – jak na te motocykle – warunkach.
No dobra, nawet jeśli trochę to naciągnęli i była to najlepsza jazda tylko w tym roku, albo w ostatnim czasie, to i tak całkiem nieźle. Nikogo oczywiście nie namawiamy do gruzowania swoich motocykli, ale przyznajcie, że wygląda to bardzo ciekawie!
MV Agusta bardzo lubi wypuszczać limitowane edycje swoich motocykli. Tym razem włoska marka zaprezentowała model…
Oszczędność, która zaczyna mieć realne znaczenie. Motocyklowe perełki, które pojawiają się raz na jakiś czas…
Tym razem wybieramy trasę bardziej sprawiedliwie, żeby wszyscy chętni mieli dojazdówkę niezbyt długą — czyli…
Według najnowszych plotek, Ai Ogura ma w 2027 roku trafić do fabrycznego składu Yamahy w…
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…
Sezon motocyklowy właśnie rusza, a wraz z nim Dni Otwarte Triumpha w salonach w całej…