Hiszpan do pewnego momentu mógł uznać edycję 2002 za bardzo udaną. Od 3. do 7. odcinka prowadził w generalce. Później, cały czas krążył wokół pierwszego miejsca – czasem na trzecim, czasem na drugim. Wydawać by się mogło, że podium to absolutne minimum, ale… na 14. etapie z Tichit do Kiffy, Nani popełnił błąd.
Drobny, bo chodziło jedynie o za duży kąt skrętu. Czuł, że coś może być nie tak, bo na trasie nikogo nie ma i nie widać kurzu, ale jakiś ślad był. Był też pewny, że jedzie według wskazań roadbooka. Niestety, z kolejnym metrem, pojawiały się poważniejsze konsekwencje pomyłki. Teren stawał się piekielnie trudny, momentami wręcz trialowy, a Roma musiał sobie z nim radzić na ciężkiej dakarówce.
Jechał jednak dalej, próbując znaleźć prawidłową trasę. Bezskutecznie. Widać było, że brakuje mu już pomysłu na uratowanie się z tej sytuacji, ciskał się jak zwierz w klatce. Był bez sił i nie panował nad motocyklem. W końcu panika wzięła górę i Nani musiał wycofać się z rajdu. Fatalny widok, pokazujący, że Dakar to nie tylko wysiłek fizyczny, ale i prawdziwy test dla psychiki. Najlepiej oddaje to wycinek z relacji Eurosportu z 2002 roku, który znajdziecie pod tym linkiem. Poniżej jego skrócona wersja bez komentarza:
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…
W weekend 23–24 maja Kartodrom Bydgoszcz zamienia się w arenę widowiskowej walki o punkty w…
Milan Pawelec rozpoczyna w ten weekend obronę tytułu motocyklowego mistrza Europy klasy Moto2. Pierwsza runda…