Od dawna w mediach pojawiają się informacje, że trwają prace nad zmianą przepisów dotyczących właścicieli, których pojazdami złamano przepisy ruchu drogowego. Chodzi dokładniej o sytuację, w której właściciel nie jest kierującym (lub nie chce takowego wskazać) pojazdu „ustrzelonego” przez fotoradar. Według doniesień, celem ewentualnej nowelizacji przepisów ma być nie tylko przyspieszenie procedury wystawiania mandatów, ale przede wszystkim skuteczności ich egzekwowania – dużym problemem jest przedawnianie się zarejestrowanych wykroczeń oraz poczucie bezkarności kierowców. Jeśli zmiany wejdą w życie, za niewskazanie kierującego będzie grozić kara administracyjna.
§3 Kodeksu wykroczeń: „Kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, podlega karze grzywny.”
Jeśli ustawodawca zmieni porządek prawny, niewskazanie kierującego przestanie być wykroczeniem, a będzie podlegać odpowiedzialności karno-administracyjnej. Taka kara będzie wynosić dwukrotność maksymalnej wysokości mandatu karnego przypisanego w taryfikatorze za konkretne przewinienie.
Kara miałaby dotyczyć tylko sytuacji, w której właściciel pojazdu odstępuje od wskazania sprawcy wykroczenia. I tutaj zaczyna się galimatias prawny. W sytuacji, w której właściciel pojazdu byłby w stanie namierzyć winowajcę wykroczenia, musiałby jeszcze dodatkowo zdobyć pisemne oświadczenie kierowcy auta, że ten przyznaje się do popełnionego czynu. W sytuacji, w której kierowca nie przyzna się do kierowania pojazdem, wobec właściciela zostanie zastosowana kara administracyjna.
– Pomysł wydaje się być całkowicie nieprzemyślanym. Po pierwsze, uzależnianie wysokości kary administracyjnej od treści rozporządzenia (taryfikatora mandatów) to mało konstytucyjny łamaniec. Po drugie, obowiązek uzyskiwania pisemnego oświadczenia od osoby prowadzącej pojazd wydaje się zupełnie irracjonalne, na przykład w odniesieniu do wypożyczalni czy carsharingów. Po trzecie – co wydaje się najważniejsze – zastępowanie kar z zakresu prawa karnego karami administracyjnymi, co do których nie istnieje jako takie prawo do sądu, a pełną władczość ma organ administracji, jest działaniem przez wielu ocenianym jako oczywiście niekonstytucyjne.
-czytamy na portalu prawodrogowe.pl
Obecnie właściciel lub posiadacz pojazdu jest zobowiązany do wskazania (na żądanie uprawnionego organu) kierowcy pojazdu. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której pojazd został użyty wbrew woli i wiedzy właściciela przez nieznaną mu osobę – do takiego wyjątku dochodzi w sytuacji, w której pojazd został np. skradziony.
Jest jednak kilka sytuacji, w których nie otrzymamy mandatu. To sytuacje, w których nie widać wyraźnie sprawcy wykroczenia lub fotoradar nie miał ważnej legalizacji.
Obecnie za niewskazanie kierowcy, który popełnił wykroczenie drogowe obowiązuje mandat w wysokości 500 zł. Jeśli właściciel pojazdu nie przyjmuje go to sprawa trafia do sądu. W takim przypadku kara grzywny może wynosić nawet 5000 zł!
źródło: prawodrogowe.pl
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…