Na skróty:
Hiszpan do wyścigu startował z trzeciego pola i już na trzecim okrążeniu objął prowadzenie. W tym momencie, w swoim stylu, Marc rozpoczął ucieczkę. Ta jednak zakończyła się już na piątym okrążeniu po tym, jak Marquez zaliczył potężny uślizg przodu i cudem tylko wyratował się przed upadkiem. Wrócił do rywalizacji na 16. miejscu i rozpoczął pogoń za rywalami. Gdy na trzy okrążenia przed metą był trzeci, wydawało się, że lada moment wskoczy na miejsce numer dwa i w imponującym stylu zakończy ten szalony wyścig.
Niestety zawodnik Repsol Hondy za ciasno wszedł w „czwórkę”, łapiąc potężnego high-side’a i z impetem uderzając o ziemię. Gdy na jego twarzy, po zdjęciu kasku, pojawił się grymas bólu – stało się jasnym, że to coś poważniejszego.
Po badaniach w centrum medycznym okazało się, że Marquez złamał prawą kość ramienną. Po wypadku pozostaje na 12-godzinnej obserwacji pod czujnym okiem lekarzy z MotoGP. W poniedziałek ma udać się do Szpitala Uniwersyteckiego Dexeus w Barcelonie, gdzie we wtorek doktor Xavier Mir wraz z zespołem ma przeprowadzić operację.
Nie wiadomo, jak długo Marc Marquez będzie dochodził do siebie. Biorąc jednak pod uwagę niezwykle napięty kalendarz MotoGP, walka o obronę mistrzostwa może być bardzo trudna. Wszak już 26 lipca zawodnicy znów będą ścigali się w Jerez, by następnie, po tygodniu przerwy, udać się kolejno na rundy w Brnie i podwójną w Austrii.
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…