Ogromne problemy już po rozpoczęciu okrążenia rozgrzewkowego do GP Japonii miał Aleix Espargaro, który szybko zorientował się, że ma problem techniczny z motocyklem. Hiszpan nie zastanawiał się długo i zjechał do alei serwisowej, gdzie błyskawicznie zmienił motocykl i startował z końca pit-lane (zamiast z szóstego pola).
Na zgaśnięcie czerwonych świateł świetnie zareagowali zdobywca pole position Marc Marquez oraz trzeci w kwalifikacjach Brad Binder. To właśnie zawodnik KTM-a objął prowadzenie w wyścigu, przed Hiszpanem oraz Jorge Martinem, który ruszał z drugiej linii. Już po kilku zakrętach „Martinator” najpierw skutecznie zaatakował ośmiokrotnego mistrza świata, a po chwili wyprzedził Bindera i objął prowadzenie w wyścigu.
Za nimi jechali Miguel Oliveira, a takżę odrabiający straty po zajęciu tylko siódmego miejsca w kwalifikacjach Jack Miller, inny zawodnik Ducati Johann Zarco oraz Hiszpanie Maverick Viñales i Pol Espargaro. Dopiero dziewiąty był lider mistrzostw Fabio Quartararo, a z dwunastego na jedenaste miejsce awansował Pecco Bagnaia.
Od samego początku świetne tempo narzucił z kolei „Thriller Miller”, który po kolei wyprzedzał rywali. W efekcie już na trzecim okrążeniu, na hamowaniu na końcu tylnej prostej wyprzedził Martina i objął prowadzenie. Co prawda Jorge próbował kontrować, ale Jack nie dał się zaskoczyć. Duet ten szybko zaczął odjeżdżać od dwójki KTM-a, który jechał z kolei przed Markiem Marquezem i walczył ze sobą o prowizoryczny najniższy stopień podium.
Pozycji nie nadrabiali z kolei liderzy mistrzostw, którzy po kilku okrążeniach nadal plasowali się w okolicach końca czołowej dziesiątki. Na ósmej lokacie jechał Quartararo, a o pozycję numer jedenaście walczyli ze sobą ci, którzy w dwóch poprzednich wyścigach rywalizowali ze sobą o zwycięstwa. Pecco Bagnaia i Enea Bastianini jechali jednak czysto. Fakt, że „Bestia” znalazł się przed wiceliderem mistrzostw udowadniał, że Ducati nie ustaliło żadnych team-orders. Przynajmniej w teorii.
Prowadzący Miller narzucił świetne tempo i szybko zaczął odjeżdżać od Martina. Hiszpan z kolei zyskiwał coraz większą przewagę nad duetem KTM-a i Markiem Marquezem. W międzyczasie dwa duże błędy popełnił Johann Zarco, który choć po starcie z drugiego pola jechał w czołówce, szybko wypadł poza TOP10. Choć w ścisłej czołówce brakowało bezpośredniej walki, o tyle pod koniec pierwszej dziesiątki zawodnicy nieustannie ze sobą walczyli.
W samej końcówce doszło z kolei do ciekawych pojedynków w czołówce. Brad Binder odrobił sporą stratę do drugiego Martina. Tymczasem Marc Marquez zbliżył się do czwartego Oliveiry i bez zawahania wyprzedził go na trzy kółka przed metą. Chwilę później Binder był już drugi przed Martinem. Tymczasem do duetu Oliveira-Marquez znacznie zbliżył się Luca Marini.
I gdy wydawało się, że niewiele się już wydarzy, na ostatnim okrążeniu przewrócił się Pecco Bagnaia! Włoch jechał zaraz za Fabio Quartararo i szykował się do ataku. Włoch przesadził jednak z opóźnieniem hamowania i po prostu odjechał mu przód. Tym samym przepadły nadzieje na to, by pomimo trudnego wyścigu odrobić w „generalce” choć jeden punkt do Francuza.
Po drugiej stronie barykady był jego team-partner Jack Miller, który po zdominowaniu wyścigu sięgnął po zwycięstwo z ponad trzysekundową przewagą! Dla Australijczyka to pierwsza w tym roku wygrana i zarazem kolejny już finisz w TOP3. Drugi na mecie ostatecznie był Brad Binder, zgarniając drugie w tym roku podium. Czołową trójkę uzupełnił Jorge Martin, dla którego to z kolei pierwsze „pudło” od czerwcowego GP Katalonii.
Świetne, czwarte miejsce padło łupem Marka Marqueza, który zaskoczył wszystkich tym, że wytrzymał kondycyjnie trudy tego wyścigu. Hiszpan w samej końcówce pokonał Miguela Oliverię, którego atakował jeszcze Luca Marini. Siódme miejsce zgarnął Maverick Viñales, który utrzymał za plecami Fabio Quartararo i Eneę Bastianiniego. Sześć sekund za tą grupą na metę wpadł dziesiąty Marco Bezzecchi. Punkty zgarnęli jeszcze Johann Zarco, dwaj zawodnicy Hondy Pol Espargaro i Alex Marquez oraz duet Yamahy Franco Morbidelli oraz Cal Crutchlow.
Ciekawie zrobiło się za to w mistrzostwach. Liderem pozostaje Fabio Quartararo, który zgromadził dotychczas 219 punktów. Choć ma za sobą raczej bezbarwny wyścig, Francuz powiększył przewagę nad Pecco Bagnaią do osiemnastu „oczek”. Po finiszu na 16. pozycji i nie zdobyciu ani jednego punktu, trzeciego Aleixa Espargaro oddziela od lidera już 25 „oczek”. Szanse na tytuł ma jeszcze czwarty Enea Bastianini, którego od lidera oddziela 49 punktów. Na piątej lokacie umocnił się z kolei Jack Miller, mający o 60 punktów mniej niż Quartararo.
W klasie Moto2 po zwycięstwo sięgnął lokalny faworyt Ai Ogura, będąc pierwszym Japończykiem triumfującym w GP Japonii od 2006 roku! Drugi był Augusto Fernandez, a trzeci Alonso Lopez. W mistrzostwach Fernandez nadal jest liderem, ale jego przewaga nad Ogurą wynosi tylko dwa punkty! Z kolei w Moto3 górą był Izan Guevara, który w „generalce” ma już 45-punktowy zapas nad rywalami. Na mecie wyścigu Hiszpan wyprzedził Denisa Foggię oraz lokalnego faworyta Ayumu Sasakiego.
Kolejna runda Motocyklowych Mistrzostw Świata już w najbliższy weekend na torze Buriram w Tajlandii!
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | STRATA | |
| 1 | Jack Miller | AUS | Ducati Lenovo (GP22) | 42m 29.174s |
| 2 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +3.409s |
| 3 | Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP22) | +4.136s |
| 4 | Marc Marquez | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +7.784s |
| 5 | Miguel Oliveira | POR | Red Bull KTM (RC16) | +8.185s |
| 6 | Luca Marini | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | +8.348s |
| 7 | Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP) | +9.879s |
| 8 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +10.193s |
| 9 | Enea Bastianini | ITA | Gresini Ducati (GP21) | +10.318s |
| 10 | Marco Bezzecchi | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP21)* | +16.419s |
| 11 | Johann Zarco | FRA | Pramac Ducati (GP22) | +16.586s |
| 12 | Pol Espargaro | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +17.456s |
| 13 | Alex Marquez | SPA | LCR Honda (RC213V) | +18.219s |
| 14 | Franco Morbidelli | ITA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +19.012s |
| 15 | Cal Crutchlow | GBR | WithU Yamaha RNF (YZR-M1) | +19.201s |
| 16 | Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP) | +25.473s |
| 17 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Gresini Ducati (GP21)* | +27.006s |
| 18 | Raul Fernandez | SPA | KTM Tech3 (RC16)* | +29.374s |
| 19 | Remy Gardner | AUS | KTM Tech3 (RC16)* | +29.469s |
| 20 | Takaaki Nakagami | JPN | LCR Honda (RC213V) | +43.294s |
| Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP22) | DNF | |
| Alex Rins | SPA | Suzuki Ecstar (GSX-RR) | DNF | |
| Darryn Binder | RSA | WithU Yamaha RNF (YZR-M1)* | DNF | |
| Takuya Tsuda | JPN | Suzuki Ecstar (GSX-RR) | DNF | |
| Tetsuta Nagashima | JPN | HRC Team (RC213V) | DNF |
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…