KTM zostaje w MotoGP na dłużej. Czy sięgnie po tytuł?

Od deski kreślarskiej do zwycięstw w kilka lat

KTM w MotoGP pojawił się na pełen etat w 2017 roku, po uprzednim starcie z dziką kartą i Miką Kallio w finale sezonu 2016. Zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej motocykl dopiero trafił na deski kreślarskie i do produkcji. Pierwsze występy ekipy reprezentowanej przez Bradley’a Smitha i Pola Espargaro, który satelicką Yamahę w barwach Tech3 porzucił na rzecz fabrycznego, ale totalnie nowego RC16 – nie były łatwe.

„Wejście do MotoGP było ogromnym krokiem i doskonale wiedzieliśmy, że statystyki nam nie służą. Na naszą korzyść działały jednak nasza energia, pomysły i zaangażowanie w ten projekt” – mówił jeden z członków zarządu KTM AG Hubert Trunkenpolz. „W ciągu zaledwie czterech lat staliśmy się częścią establishmentu, a >>pomarańczowi<< wspinają się w górę klasyfikacji”.

Z czasem faktycznie przyszły pierwsze sukcesy. Debiutanckie podium „Polyccio” w szalonym wyścig w Walencji jeszcze w 2018 roku. W kolejnym sezonie zarówno Hiszpan, jak i Johann Zarco (który jednak po kilkunastu wyścigach zerwał kontrakt) startowali nawet z pierwszego rzędu. Okazało się, że to dopiero początek.

Sukces większy, niż się spodziewano

W szalonym sezonie 2020, teraz to już wiemy, wydarzyło się dużo i jeszcze więcej. W tak nieprzewidywalnych okolicznościach fakt, że KTM stawał na podium – nie był aż tak zaskakujący. Wszystko zmienia się jednak, gdy wziąć pod uwagę aż trzy triumfy austriackiej marki, w tym raz z debiutantem oraz dwukrotnie z satelicką ekipą Tech3.

Konia z rzędem temu, kto postawił na to, że już w swoim trzecim wyścigu Brad Binder sięgnie po zwycięstwo i co ważniejsze, że to nie Pol Espargaro będzie pierwszym triumfatorem w barwach KTM-a w MotoGP. Sam Hiszpan dorzucił do puli co prawda pięć podiów, ale jednak brak triumfu pozostawia słodko-gorzki smak. Tym bardziej, że odchodzący do Repsol Hondy #44 po zwycięstwo na RC16 już nie sięgnie, a przecież miał ogromny wpływ na rozwój tego projektu.Ostatecznie KTM w 14 wyścigach w sezonie 2020 wywalczył w sumie osiem finiszów na podium, a trzy zwycięstwa dały drugi – za Yamahą – najlepszy dorobek „triumfowy”. Dzięki temu austriacka marka w klasyfikacji producentów zajęła czwarte miejsce, a indywidualnie Pol Espargaro był piąty w mistrzostwach, co jest jego najlepszym osiągnięciem w karierze zawodnika MotoGP. I chociaż nie jesteśmy zwolennikami tzw. gdybania, zwłaszcza w kontekście sezonu 2020, ale musimy zaznaczyć, że gdyby nie upadki Hiszpana z Brna i Austrii, zdobyłby wicemistrzostwo świata.

Skąd tak dobre wyniki KTM-a?

Szef mechaników Tech3 Guy Coulon w swoim ostatnim sezonie w MotoGP, świętował z Olvieirą dwa zwycięstwa. Teraz Francuz, znany ze swojej szalonej czupryny, uchylił rąbka tajemnicy, gdzie leży źródło tak dużego postępu KTM-a. „Silnik pozostał ten sam, oczywiście z drobnymi zmianami. Zmienił się znacznie sposób produkcji ramy, która jednak, zgodnie z wytycznymi szefa, nadal jest stalowa i pomarańczowa” – wyjaśniał w wywiadzie dla Paddock-GP.com. Duży wpływ na wprowadzenie nowego kształtu ramy miał zresztą tester KTM-a – Dani Pedrosa.

Coulon ujawnił też, że teraz RC16 to maszyna znacznie łatwiejsza w obsłudze dla mechaników. „Kiedyś wielu zmian nie mogliśmy zrobić w trakcie sesji i trzeba było czekać na kolejny trening. Teraz możemy zmieniać niemalże wszystko i to w parę chwil”.Zauważalna jest też inna charakterystyka motocykla. Z maszyny powszechnie znanej jako trudna w prowadzeniu, którą trudno zmieniać kierunek jazdy, teraz KTM jest o wiele przyjaźniejszy zawodnikowi. Udało się go także „odchudzić” – z motocykla przekraczającego limity wagowe, RC16 teraz potrzebuje odpowiednich obciążników, by sprostać minimum. Do tego w 2020 roku udało się wyeliminować problemy ze zbyt mocnym zużyciem opon, których często „brakowało” pod koniec wyścigu.

Suzuki daje nadzieje KTM-owi?

KTM jest zatem wyraźnie na fali wznoszącej, a dodatkowego kopa motywacyjnego może dawać wyczyn Suzuki z sezonu 2020. Najmniejszy z japońskich teamów wyścigowych do MotoGP wrócił przecież w 2015 roku po kilkuletniej przerwie. To dwa lata przed wejściem do stawki KTM-a. I w nieco zwariowanym roku, to właśnie producent z Hamamatsu, wraz z dopiero drugorocznym w MotoGP Joanem Mirem, sięgnął po mistrzowski tytuł.

„W 2020 roku przewyższyliśmy nasze cele” – przyznawał szef KTM-a Stefan Pierer w wywiadzie dla Speedweek.com. „Teraz mamy już bazę techniczną, która pozwala wygrywać zawodnikom o różnym typie jazdy. A także stwarzamy odpowiednie środowisko debiutantom, jak rok temu udowodnili to Brad Binder czy Iker Lecuona”.„Naszym celem na następny sezon jest walka o mistrzowski tytuł. A jeśli będzie to możliwe – wygranie go” – zaznaczał Pierer.

Tymczasem Trunkenpolz dodawał: „Oliveira i Binder są w tym biznesie wystarczająco długo. Jeśli chcesz wygrać mistrzostwo MotoGP, musisz zrobić to szybko. W przeciwnym razie, może ci się to już nigdy nie udać”.

KTM mistrzem MotoGP? To możliwe!

Austriacki producent jako pierwszy ze wszystkich oficjalnie ogłosił, że zostaje w MotoGP do 2026 roku. To wystarczająco długo, by robiąc nadal takie postępy, faktycznie sięgnąć po mistrzowski tytuł. I absolutnie nie postawimy przeciwko KTM-owi nawet już w nadchodzącym sezonie 2021!

W końcu w fabrycznej ekipie startować będą dwaj ubiegłoroczni zwycięzcy wyścigów: Brad Binder i Miguel Oliveira. W Tech3, które traci wsparcie Red Bulla, wystąpią z kolei Iker Lecuona oraz przechodzący z Ducati – Danilo Petrucci. Tym samym na czterech zawodników, aż trzech reprezentantów KTM-a ma na koncie zwycięstwo w MotoGP. Nie można też zapominać o kierowcy testowym Danim Pedrosie, który wykonuje genialną robotę za kulisami.„Bez względu na to, w jakich mistrzostwach startujemy, w którymś momencie chcemy sięgnąć po tytuł. Identycznie wygląda to w przypadku MotoGP” – dodawał Trunkenpolz. „Nie powiedziałbym, że nie mamy szans walczyć o mistrzostwo już w kolejnym sezonie”.

Sezon 2021 planowo wystartować ma na koniec marca, jednak za kulisami mówi się o przesunięciu GP Kataru o tydzień wcześniej, by nie kolidować z inauguracją rywalizacji Formuły 1.

 

Zdjęcia: KTM

KOMENTARZE
Redakcja Świat Motocykli

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026