Na skróty:
Le Mans to kultowe już miejsce dla wszystkich fanów motorsportów. To tu odbywają się 24-godzinne wyścigi długodystansowe. MotoGP na tym francuskim obiekcie pojawi się po raz 33. w historii. Tor zadebiutował w kalendarzu w 1969 roku wyścigiem, podczas którego Giacomo Agostini wygrał w klasie 500ccm, przy okazji dublując wszystkich swoich rywali!
W tym roku do Francji jako lider mistrzostw jedzie z kolei Francesco Bagnaia, który dwa razy finiszował w tym sezonie na podium i z utęsknieniem wypatruje debiutanckiego w MotoGP zwycięstwa. Po wolniejszym początku sezonu, wiatr w żagle złapał też drugi z zawodników fabrycznego składu Ducati. Jack Miller wygrał w Jerez i jest wyraźnie nakręcony na nadchodzące zmagania. Tym bardziej, że przed rokiem w GP Francji triumfował Danilo Petrucci, startujący wówczas na Desmosedici.
W roli faworyta do Le Mans jedzie jednak Fabio Quartararo, który wygrał w tym roku dwukrotnie i w Jerez był o włos od kolejnego triumfu. Tylko problemy z tzw. pompującym przedramieniem sprawiły, że Francuz zamiast na pierwszym miejscu, finiszował na 13. pozycji. Zawodnik Yamahy jest już po operacji i liczy na to, że problemy zdrowotne nie przeszkodzą mu w walce w domowej rundzie. Do tego na jego korzyść przemawia fakt, że w Le Mans zwykle dobrze radziła sobie Yamaha – wygrała tu 10 wyścigów klasy królewskiej.
Ciekawi jesteśmy również, jak poradzi sobie Honda oraz Marc Marquez. Hiszpan wygrywał we Francji w sezonach 2018 i 2019. Tegoroczna runda w Le Mans będzie jego trzecim występem w tym sezonie. Marquez czuje się fizycznie, a także na motocyklu, coraz lepiej, a mięśnie w uszkodzonym ramieniu odbudowują się. Na dobry wynik liczy też jego brat Alex, który przed rokiem właśnie we Francji, po raz pierwszy w MotoGP stanął na podium. Na razie najlepszym wynikiem Hondy w tym sezonie jest czwarte miejsce, które Takaaki Nakagami wywalczył ostatnio w Jerez.
Kto jeszcze może namieszać? Sporo zawodników ma coś do udowodnienia. Franco Morbidelli na Yamasze w specyfikacji 2019 dwoi się i troi, by dorównać kroku rywalom. W Jerez stał zresztą na podium. Alex Rins upadał w dwóch ostatnich wyścigach, a i Joan Mir chce na stałe wrócić do czołówki. Z walki o podium nie zamierzamy skreślać też Aleixa Espargaro, który z tegorocznej Aprilii wyciska absolutne maksimum i jego finisz w TOP3 wydaje się być tylko kwestią czasu. No i jest jeszcze KTM, który z Polem Espargaro rok temu był tu trzeci, ale w tym sezonie austriacy mają trochę problemów…
PS. Weekend w Le Mans zapowiada się deszczowo, co jedynie zwiastować może jeszcze więcej emocji! A my nie odważymy się typować wyników już dziś!
(godziny sesji plus informacja o tym, gdzie oglądać na żywo)
Zaznaczamy, że godziny i kanał transmisji mogą ulec zmianie.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…