Po długim oczekiwaniu, w końcu rozpoczął się sezon motocyklowych mistrzostw świata wyścigów długodystansowych FIM EWC! Nowy cykl zmagań jak zwykle otwiera legendarny wyścig 24 Heures Moto, rozgrywany we francuskim Le Mans. W czerwcu zawodnicy rywalizować będą na torze Spa-Francorchamps w 24-godzinnym wyścigu, a w sierpniu czeka ich Suzuka 8 Hours. Sezon 2023 zakończy się we wrześniu na Paul Ricard podczas 24-godzinnych zmagań Bol d’Or.
Po niedawnych testach oraz treningach, w czwartek na torze Le Mans rozegrano pierwszą część kwalifikacji. Jak się okazało, to ona rozstrzygnęła o ostatecznym ustawieniu na starcie, ponieważ podczas drugiej, piątkowej czasówki mocno padało i nikt nie poprawił swoich wyników. O polach startowych jak zwykle zadecydował średni czas okrążenia wyciągnięty z najlepszych wyników dwóch najszybszych zawodników każdego zespołu.
W takich okolicznościach po pole position sięgnęli motocykliści składu Yoshimura SERT Motul, który nadal korzysta z motocykli Suzuki, choć japoński producent po sezonie 2022 oficjalnie wycofał się zarówno z MotoGP, jak i EWC. Ekipa w tym roku startuje w składzie Gregg Black, Sylvain Guintoli oraz Étienne Masson, który zastąpił w teamie Xaviera Simeona. Trio Suzuki wygrało kwalifikacje ze średnim czasem 1’37.152 i z pole position rozpocznie walkę o trzeci triumf z rzędu w Le Mans.
Drugi wynik kwalifikacji wywalczył team YART Yamaha, jadący w składzie Niccolò Canepa, Marvin Fritz i Karel Hanika. TOP3 uzupełnił tymczasem zespół F.C.C. TSR Honda France, który przed rokiem sięgnął po mistrzostwo świata FIM EWC. Na Hondzie ponownie wystartują Mike Di Meglio, Josh Hook i Alan Techer, który w drugiej połowie sezonu 2022 wskoczył w miejsce poważnie kontuzjowanego Gino Rea. Brytyjczyk wrócił jednak do zdrowia, a także na motocykl – całkiem niedawno zaliczył kilka okrążeń podczas prywatnych testów. Na razie o etatowych startach nie może być mowy, ale Rea w ten weekend jest w Le Mans i wspiera swój zespół.
Solidne kwalifikacje mają za sobą także obie załogi Wójcik Racing Teamu. Niestety, odnowiona kontuzja stopy wykluczyła z rywalizacji Sheridana Moraisa. W efekcie ekipę numer #77, jadącą na Yamasze R1 obutą w opony Pirelli, reprezentują Mathieu Gines, Isaac Viñales oraz Christoffer Bergman. Trio wywalczyło jedenaste miejsce w kwalifikacjach, tracąc zaledwie cztery dziesiąte sekundy do zdobywców pole position.
Tymczasem na piętnastej pozycji do 46. w historii 24 Heures Moto zakwalifikowała się załoga #777, jadąca w składzie Kevin Manfredi, Kamil Krzemień oraz Dan Linfoot. Team zajął jednocześnie wysokie, czwarte miejsce w klasie Stock, zgarniając tym samym cztery punkty do klasyfikacji generalnej.
Tymczasem 20. miejsce łącznie, a 13. w klasie EWC, wywalczył w kwalifikacjach Team LRP Poland. W tym roku ekipa, która przed rokiem sięgnęła w Le Mans po świetne, szóste miejsce w kategorii Stock, ruszy do rywalizacji w składzie: Dominik Vincon, Pepijn Bijsterbosch i Julian Puffe. Co ciekawe, po raz kolejny w Teamie LRP Poland, pod okiem szefa mechaników Marcina Kolanowskiego, pracować będą młodzi studenci i studentki Politechniki Wrocławskiej.
24-godzinny wyścig w Le Mans rozpocznie się w sobotę punktualnie o godzinie 15:00. Rywalizację będzie można śledzić na antenie Eurosportu 2 i w serwisie Eurosport Player.
Zdjęcia: Suzuki Moto France, Wójcik Racing Team, Team LRP Poland
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…