Buty Vanucci VSB-1. Dla podróżnika – na kołach i pieszo

Doskonale pamiętam moje pierwsze buty motocyklowe. Miały być wodoodporne i oddychające. Sztuka ta udała się połowicznie – obuwie bardzo szybko nabierało wody, która za nic nie chciała przedostać się na zewnątrz. Do tego chodzenie w nich w cieplejsze dni było wręcz upiorne. Buciory szybko wylądowały na śmietniku, a ja stwierdziłem, że ważniejsze niż odporność na wodę jest pozbywanie się wilgoci na zewnątrz. Na dłuższe trasy i tak zabieram ze sobą ochraniacze przeciwdeszczowe, a krótkie przemoknięcie w ciepłe dni nie jest mi straszne, szczególnie gdy materiał szybko wysycha.

Kilkanaście lat później doskonale wiedziałem czego chcę przy wyborze butów. Padło na Vanucci VSB-1. To lekkie motocyklowe obuwie nadające się także na dłuższe wycieczki piesze. O to mi chodziło – pójść na grzyby, po zakupy, wdrapać się na jakąś zamkową basztę zauważoną przypadkowo w czasie wyjazdu. By sprawdzić się podczas chodzenia, buty Vanucci mają kilka cech. Pierwszą z nich jest wycięcie w kształcie litery V na tylnej części cholewy. Dzięki temu nie obcieramy sobie skóry na wysokości ścięgna Achillesa – ruch stopy w zakresie przód-tył jest swobodny. Duże znaczenie mają także lekka budowa buta wykorzystujące elementy z mikrofibry, oddychająca podszewka z poliestru oraz sposób zabezpieczenia na nodze (wiązanie).

Z kolei ukłonem w stronę jazdy na motocyklu jest dobre usztywnienie kostki na boki. Jest to zasługa podwyższonej cholewki i długiego odcinka sznurowania. Na bezpieczeństwo wpływa także dodatkowe zapięcie na rzep, które usztywnia kostkę, ale też osłania sznurowadła. Jak przystało na buty motocyklowe, nie zapomniano o wzmocnieniach w miejscu styku z dźwignią zmiany biegów i elementach odblaskowych po bokach.

Buty Vanucci VSB-1 okazały się wiernym kompanem na bliższe i dalsze wycieczki. Doskonale sprawdzają się w czasie spacerów, a na motocyklu dają poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Co więcej, w czasie krótkiego deszczu nie przemakają, pomimo tego, że ich budowa tego nie gwarantuje (np. język jest przecięty, a nie zintegrowany z bokami). A czy coś mi w butach Vanucci VSB-1 nie pasowało? Chyba tylko to, że zakładanie ich zajmuje nieco więcej czasu niż typowego motocyklowego buciora z długą cholewą. Wynika to jednak z konstrukcji i jest po prostu cechą obuwia, a nie jego wadą.

Cena:  610 zł

Gdzie kupić: www.louis.pl


Zdjęcia: Tomasz Parzychowski, producent

KOMENTARZE
Paweł Boruta

Recent Posts

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026

Honda CB400 Super Four E-Clutch powalczy z chińską konkurencją. Motocykl trafi do Europy

Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…

21 sierpnia 2026

Oznakowanie dla motocyklistów zamiast ostrzejszych przepisów. Jak to działa?

W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…

20 sierpnia 2026