Z archiwum ŚM: Yamaha TRX 850. Bolognese a’la Japanese. Numer 4/1995

W latach 50. na pierwszy ogień po­szły motocykle angielskie, jako w tym czasie najdoj­rzalsze technicznie. Konstruktorzy analizowali każ­dą najmniejszą śrubeczkę brytyjskich pierwowzorów, doprowadzając swoje kon­strukcje do perfekcji. W re­zultacie z taśm produkcyj­nych zaczęły zjeżdżać motocykle łudząco podobne do pierwowzorów, tylko troszeczkę lepsze, trwal­sze, szybsze … Potem kolej przyszła na firmę, której mottem jest „tradycja po­nad wszystko”. Nie wszystkim odpowiadały harleyopodobne motocykle z wyjącymi, szybkoobrotowymi silnikami. Pojawiły się więc wkrótce pierwsze imitacje jeszcze bardziej amerykańskie w stylu od Harleya. Oczywiście lepsze, trwal­sze, szybsze…

Od kilku lat można zaobserwować prawdziwy boom rasowych motocykli sportowych, tzw. italo-bike’ów. Włosi doko­nali olbrzymiego skoku technologicznego. Ich mo­tocykle z roku na rok zyski­wały w świecie coraz więk­sze uznanie. W parze z ko­mercyjnymi szły sukcesy w sporcie. Krótko mówiąc, czerwone Ducati mocno przetrzepały skórę japoń­skiej koalicji w wyścigach Superbike. Sprzedaż wło­skich motocykli gwałtow­nie poszła w górę. Po pro­stu ryczące maszyny ro­dem z Półwyspu Apeniń­skiego stały się modne. Nie mogło to ujść uwadze ja­pońskich speców od mar­ketingu. Wespół z inżynierami zamknęli się w biu­rach konstrukcyjnych i oto właśnie mamy owoc ich pracy: pierwsze „japońskie Ducati” – Yamahę TRX 850Idea przyświecająca konstruktorom Yamahy by­ła prosta: stworzyć spar­tański motocykl o czystej li­nii i zdecydowanym, sporto­wym charakterze. Rzecz jasna, sercem jego powinien być duży dwucylindrowy silnik. Lekka, ażurowa, spawana ze stalowych rur rama nie powinna w żad­nym calu przypominać in­nych japońskich konstruk­cji. Zdawałoby się, że wy­bór padnie na sprawdzony, znany od dobrych 15 lat wi­dlasty silnik z Yamahy XV 750. Zaistniał on już w 1980 roku w sportowo-­turystycznym TR1, potem znany był jako źródło napę­du anty-Harleya, czyli Yamahy Virago. Czyż nie byłoby wspaniałym zakoń­czeniem kariery stanie się czymś w rodzaju niby-Du­cati!? (swego czasu kilka małych firm produkowało repliki Ducati z tym właśnie silnikiem).

A tu, masz babo placek, do napędu wybrano rzędową dwójkę z Yamahy TDM 850! No i gdzie tu sens, gdzie konsekwencja? Powoli, powoli. Przecież sil­nik ten znakomicie spraw­dził się nie tylko w TDM 850, lecz także w terenowej XTZ 750 Super Tenere. Że nijak nie przypomina pier­wowzoru? Ale za to może pracować podobnie! Jak to, spytacie, w jaki sposób rzę­dowa dwójka może mieć gang podobny do unikalne­go brzmienia widlastego silnika z cylindrami rozchy­lonymi o kąt 90°? Z jego za­płonami nierównomiernie rozłożonymi w stosunku do obrotu wału: 270° i 450°?

Oprócz chrapliwego odgło­su wydechu, tego typu kon­figuracja daje lawinowy przyrost momentu obrotowego już przy niskich obro­tach wału korbowego, tak lubiany przez jeźdźców ze sportowym zacięciem. Oka­zuje się, że jest to możliwe! Konstruktorzy Yamahy zdecydowali się na rady­kalne posunięcie i „popsuli” silnik TDM 850, tworząc pierwszy w historii rzędo­wy silnik z czopami wału korbowego przesuniętymi o kąt 270°. Czegóż nie robi się dla osiągnięcia ideału! Silnik pracuje i zachowuje się jak prawdziwy 90-stop­niowy V-twin. To właśnie jest nowy hit Yamahy – TRX 850. Zmieniona charakterystyka silnika wymusiła zmniejszenie masy wy­ważającej wał korbowy o 14% względem TDM. Oczywiście nad niskim po­ziomem wibracji czuwają dwa wałki wyrównoważa­jące, znajdujące się po obu stronach bloku silnika. Gło­wica, podobnie jak w TDM, posiada dwa wałki rozrzą­du napędzające w sumie dziesięć zaworów, cztery wydechowe i sześć ssących.

Konstruktorzy Yamahy wzmocnili głowicę, przysto­sowując ją do wyższego stopnia sprężania 10,5:1 (w TDM 9,5:1). Do zasilania silnika wykorzystano dwa gaźniki Mikuni o średnicy 38 mm, wyposażone w TPS, czyli elektroniczny czujnik położenia przepustnicy współpracujący z cyfrowym modułem zapłonowym. Mo­duł ten posiada zakodowa­ną w pamięci trójwymiaro­wą mapę zapłonów, steru­jącą momentem przeskoku iskry w zależności od chwi­lowej prędkości obrotowej silnika i stopnia uchylenia przepustnicy i jej chwilowe­go ruchu.

Pozwala to na sprawne i elastyczne wcho­dzenie silnika na wyższe obroty. Dodatkowym ele­mentem nadającym silnikowi sportowy charakter jest zaopatrzenie gaźników w pompki przyspieszające, wtryskujące dodatkowe pa­liwo do gardzieli. W porównaniu z TDM wzrosła do 7,1 l pojemność airboxu. Zasto­sowano również dwa nowe, pokaźnych rozmiarów (9,8 1) tłumiki. W wyniku wszyst­kich tych modyfikacji, silnik TRX 850 w porównaniu z TDM osiąga moc 83 KM, przy 8300 obr./min (TDM- 72 KM), a moment obrotowy wynosi 86 Nm przy 6000 obr./min. (TDM – 78 Nm).
Drugim znakiem szcze­gólnym Yamahy TRX 850 jest rama. Wypisz, wyma­luj, prosto z taśmy produk­cyjnej bolońskiego pierwo­wzoru. Ażurowa, spawana ze stalowych rur prze­strzenna rama kratownico­wa nadaje motocyklowi lekkości i wdzięku wło­skich motocykli. Mocowany w sześciu punktach silnik pełni rolę elementu nośne­go podwozia. Masywne wsporniki łożyskowania tylnego wahacza zostały wykonane jako aluminiowe odlewy. Zapewnia to bar­dzo dużą sztywność tego węzła, tak istotną z punktu widzenia prowadzenia mo­tocykla.
Zgodnie z najlep­szymi wzorcami, tylny alu­miniowy wahacz spawany jest z aluminiowych profili. Amortyzacja tylnego zawieszenia jest w pełni re­gulowana. Zdecydowanie sportowy charakter TRX 850 wymusił zastosowanie zmienionej, „ostrzejszej” charakterystyki zawiesze­nia. Krótki blok silnika w połączeniu z nową ramą pozwolił na skrócenie roz­stawu osi do 1430 mm, to jest o 45 mniej niż w TDM 850. Kombinacja krótkiego rozstawu osi z wyprzedze­niem przedniego zawiesze­nia równym 99 mm (TDM – 105 mm) i kątem pochyle­nia główki ramy 25° i do te­go mocno pochylona pozy­cja kierownicy czynią nową Yamahę maszyną o zde­cydowanie sportowym charakterze, oczywi­ście na tyle spor­towym, na ile jest to możliwe dla zwy­kłego moto­cyklisty. Zgod­nie z zapewnieniami konstrukto­rów, TRX 850 jest motocyklem skon­struowanym pod kątem szybkiej jazdy po krętych drogach, jednak równie doskonale radzącym sobie w ruchu miejskim.
W przednim zawiesze­niu z hamowaniem ambit­nego italo-japanese-bi­ke’a dają sobie radę dwa hamulce z 266-milimetrowymi tarczami marki … Brembo! A więc kolejny włoski akcent w TRX 850! Całość nowej Yamahy oble­czona jest w lekką, dwuczę­ściową owiewkę. Podziwiać należy wdzięk, z jakim zo­stała ona „skrojona”. Zo­stało tylko to, co najnie­zbędniejsze, wyekspono­wano to, co najładniejsze. Tak jak powabna sukienka, z której dekoltu wyzierają powabne kształty… Oddać się pokusie? Jeszcze nie te­raz! Pierwsze TRX mają się pojawić u dealerów Yama­hy już w tym miesiącu, lecz tylko w Japonii. Premiera europejska Yamahy TRX 850 jest przewidywana do­piero na koniec tego roku. Pozostaje tylko czekać.
KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026