Po starcie z 31. pola jedyny Polak w stawce mistrzostw świata utrzymywał równe i powtarzalne tempo, w połowie wyścigu wyprzedzając Włocha, Lorenzo Baldassarriego i ostatecznie mijając linię mety na 25. pozycji, minutę i osiem sekund za zwycięzcą, Australijczykiem Remym Gardnerem.
Już w następny weekend Biesiekirski zakończy sezon mistrzostw świata swoim czwartym w tym roku startem z tzw. „dziką kartą”. Grand Prix Walencji będzie ostatnią rundą MŚ Moto2. Tydzień później, na tym samym torze, odbędzie się ostatnia runda mistrzostw Europy Moto2.
„Cieszę się z ukończenia kolejnego wyścigu w mistrzostwach świata i zebrania kolejnych cennych doświadczeń na motocyklu, którym w przyszłym roku będę walczył w mistrzostwach Europy – mówi Piotr Biesiekirski. – Przez cały wyścig utrzymywałem bardzo równe tempo. Co prawda liczyłem na trochę szybsze czasy i mniejszą stratę na mecie, ale najważniejsze, że przejechałem równy i czysty wyścig. Na półmetku dogoniłem i wyprzedziłem jednego z rywali, ale resztę wyścigu przejechałem samotnie, a w takiej sytuacji zawsze trudno jest utrzymać koncentrację i łatwo o wywrotki, które zaliczyło dzisiaj zresztą wielu rywali. Gratuluję zwycięstwa Remy’emu, z którym trenowaliśmy wspólnie w Hiszpanii przed weekendem. Teraz nie mogę już doczekać się finału w Walencji”.
Więcej informacji o Piotrze Biesiekirskim na jego oficjalnym profilu pod adresem Facebook.com/
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…